sobota, 17 stycznia 2026

"Mokradła" Sylwia Bies

 



 Witajcie na Czytadłach !!! Sobota i niedziela to najlepsze dni na czytanie, zawsze można nadrobić zaległości. Tak też planuję w ten weekend. Tymczasem, już jakiś czas temu przeczytałam książkę, która mnie wręcz zachwyciła! Uwielbiam thrillery psychologiczne, a ta pozycja właśnie do takich należy. Sylwia Bies i jej „Mokradła” oderwały mnie od codzienności i zanurzyły w gęstą atmosferę pełną niedopowiedzeń i napięcia. Cóż to były za emocje!!!



*****

Od wydawcy



W niewyjaśnionych okolicznościach umiera ceniony polityk i działacz społeczny, Tomasz Cedro. Dla uczczenia jego pamięci zorganizowany zostaje koncert charytatywny. Pod osłoną nocy na opustoszałej scenie młoda kobieta usiłuje popełnić samobójstwo. Dziennikarka lokalnego portalu informacyjnego, Michalina Bajka podejrzewa, że to Zuza Kozłowska, która przed ośmioma laty zniknęła bez wieści.

Kim naprawdę jest pogrążona w śpiączce dziewiętnastolatka?
Dlaczego młoda kobieta postanowiła targnąć się na swoje życie w tak spektakularny sposób?


Michalina Bajka spróbuje znaleźć odpowiedzi te pytania.
Odkryj, dokąd zaprowadzi ją dziennikarskie śledztwo w sprawie, która wciągnie jak bagno każdego, kto spróbuje zbliżyć się do prawdy. 



*****

Dla kogo jest ta historia?

„Mokradła” Sylwii Bies to mroczny thriller psychologiczny z elementami kryminału. Autorka, już od samego początku powieści buduje napięcie, atmosferę grozy i strachu. Książka jest bardzo przejmująca i bardzo mnie zaangażowała. Czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem i wypiekami na twarzy. Uwielbiam ten moment, kiedy powieść tak mnie pochłania, że zapominam o swoim życiu. Tak właśnie było w tym przypadku. Niesamowite tempo i niespodziewane zwroty akcji wciągają od pierwszych stron. Jest to tego typu powieść, która łapie czytelnika w swoje macki i nie wypuści póki on ( czytelnik ) nie przewróci ostatniej strony.

Sylwia Bies stworzyła postaci ciekawe i inteligentne, które dodatkowo posiadają bogate wnętrze i tak zwany sznyt psychologiczny. Czego można chcieć więcej?!



„Mokradła” pozostaną ze mną na długo albo i na zawsze, bo myślę, że takiej historii nie sposób zapomnieć! To lektura, której nie odłożycie póki nie skończycie jej czytać! Wszystkie inne obowiązki zejdą na drugi plan! Nie odkładalna po prostu! Bardzo polubiłam lekkie pióro autorki i jestem pewna, że wśród Was są osoby, które także pochłonie ta historia. Nie ma na co czekać tylko czytać! Pięknych wrażeń! ;)



Wasza Aleksandra



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz