Witajcie w poniedziałek ;) Dzień niekoniecznie lubiany …;) Ale...już tylko cztery dni do weekendu :-) Tymczasem nadganiam swoje książkowe zaległości. Już dawno przeczytałam powieść Marii Paszyńskiej „Bibliotekarka z Warszawy”, ale dopiero dzisiaj postanowiłam Wam o niej opowiedzieć, a jest o czym, bo historia wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć …
*****
Od wydawcy
FASCYNUJĄCA WĘDRÓWKA W GŁĄB HISTORII, W KTÓREJ NIC NIE JEST TAKIE, JAK MOGŁOBY SIĘ WYDAWAĆ, A KAŻDA OCALONA STRONICA JEST SZANSĄ NA ODBUDOWĘ DUSZY MIASTA I JEGO MIESZKAŃCÓW.
Po
klęsce powstania warszawskiego Niemcy przystępują do metodycznego
palenia polskiej stolicy. Mieszkańców wypędzono, lecz w
opuszczonych murach pozostały miliony książek skazanych na zagładę
w płomieniach. Grupa niezłomnych decyduje się na powrót do miasta
przekształcanego w twierdzę, by spróbować ochronić, co się da,
ocalić bezcenne rękopisy, zakazane tomy, fragmenty ludzkiej
pamięci, tożsamość narodu. Lecz czy w świecie opanowanym przez
zło piękno i dobro mają jeszcze w ogóle jakiekolwiek znaczenie?
Czy przypadkowe spotkanie dwojga ludzi może odmienić bieg historii?
Czy miłość zawsze zwycięży?
Oparta
na faktach opowieść o ludzkiej odwadze, sile pasji, miłości do
literatury oraz niezwyciężonej wierze, że kultura przetrwa nawet
największe kataklizmy. I o uczuciu, które nie powinno się
wydarzyć, a odmieniło życie wielu.
*****
Dla kogo jest ta historia?
„Bibliotekarka z Warszawy” to powieść oparta na autentycznych wydarzeniach i działaniach bibliotekarzy w wyludnionym mieście, po klęsce powstania. Książka opowiada o losach młodej kobiety, Róży Karewicz, bibliotekarki, która powraca do zniszczonej stolicy.
Fabuła powieści skupia się głównie na tzw. akcji pruszkowskiej, której celem było zabezpieczenie bezcennych woluminów, rękopisów i dokumentów przed planowym spaleniem przez Niemców.
Autorka stworzyła coś nadzwyczajnego. Napisała książkę o książkach. I właśnie ta powieść jest nieodkładalna, a dodatkowo czuć w niej „walkę” o każdy egzemplarz zagrożonej spaleniem książki.
Powieść wzruszyła mnie wyjątkowo. Sama nie byłabym w stanie wyrzucić żadnej książki, dlatego rozumiem tę „walkę” i w ogóle mnie ona nie dziwi. Wszak książki są najlepszymi przyjaciółmi ludzi, obok zwierząt ;)
Maria Paszyńska zawarła w powieści uniwersalne przesłanie. Przekazała nam opowieść o odwadze, sile słowa oraz walce o tożsamość narodową w czasach ekstremalnego zagrożenia.
Ogromnie zachęcam Was do poznania tej wyjątkowej i poruszającej pozycji. Jestem pewna, że dla wszystkich kochających książki będzie ona nadzwyczajną lekturą. Dajcie się oczarować ;)
Wasza Aleksandra
PS.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz