Licznik odwiedzin

piątek, 27 marca 2026

"Hejterka. Historia pewnej nienawiści" Natasza Socha

 



 Witajcie na Czytadłach :) Piątek, piąteczek, piątunio !!! Wreszcie, idealny czas na regenerację sił i przeczytanie czegoś wartościowego. I właśnie mam dla Was dokładnie taką propozycję! Jej premiera miała miejsce niewiele ponad miesiąc temu i choć jest to wstrząsająca i często trudna do przejścia lektura, to jednocześnie jest ogromnie ważna, szczególnie w dzisiejszych czasach. Natasza Socha napisała wybitną, moim zdaniem powieść, o jednym z wielu problemów społecznych z którym mierzą się już nie tylko uczniowie w szkołach. „Hejterka. Historia pewnej nienawiści” to powieść, która jest fikcją, ale jest jednocześnie inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Boli, uwiera, dotyka. Tak jak powinna, bo temat jest nadzwyczaj delikatny i poważny…



*****

Od wydawcy



Dla nastoletniej Heleny rysowanie jest całym światem. Kocha cienie, tła i detale, a wolny czas spędza głównie na szkicowaniu. Obserwuje bacznie otoczenie i przenosi obrazy na kartkę, czasem publikuje swoje prace na Instagramie. W szkole trzyma się na uboczu. Woli spędzać czas sama niż bawić się na imprezach, na których czuje się nieswojo. Nie do końca rozumie rówieśników i przez to często wybiera samotność, skupiając się na tym, co kocha najbardziej.

Przyjaźni się z Anką, która nie dzieli się z nią swoimi sekretami – jej rodzice są po rozwodzie i nie poświęcają córce wystarczającej uwagi, z czym dziewczyna nie potrafi się pogodzić.

Pewnego dnia Helena odkrywa, że ktoś pod jednym z udostępnionych przez nią zdjęć zamieścił obraźliwy komentarz. Otaczająca ją rzeczywistość w jednej chwili traci barwy, nagle zaczynają dominować odcienie szarości. Koleżanka radzi jej, by się nie przejmowała i nie brała tego do siebie, ona jednak nie może przestać o tym rozmyślać.

Nastolatka nie przypuszcza, że to dopiero początek, a spirala powoli się nakręca. Kto stoi za złośliwymi plotkami i wpisami w sieci? Do czego jest w stanie posunąć się osoba, która z niewiadomych przyczyn obrała sobie Helenę za cel? Czy na pewno hejterzy są bezkarni? A przede wszystkim – dlaczego ktoś to robi?

Czasami wystarczy jedna iskra, by rozpalić płomień nienawiści…

Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic.



*****

Dla kogo jest ta historia?



    „Hejterka. Historia pewnej nienawiści” to książka, którą tak jak wspomina wydawca na okładce powieści, powinien przeczytać każdy rodzic. Ja dodam jeszcze, że powinien przeczytać każdy dorosły, któremu nie jest obojętny los ludzi. To lektura dla dorosłego czytelnika czy dojrzewającej młodzieży ku przestrodze, do czego może doprowadzić hejt. Najczęściej zaczyna się od niewinnej uwagi, wpisu na social mediach czy innych nic nieznaczących zdań. Czy na pewno one nic nie znaczą? Czy nie ranią tych, w kogo są wymierzone? To co nam wydaje się błahe i bez znaczenia, innego może mocno dotknąć i sprawić, że grunt pod nogami zacznie być niestabilny…



    We współczesnym świecie nie jest łatwo dorastać. Nigdy nie należało to do prostych kwestii, ale obecnie życie, jego pęd, posuwająca się wciąż do przodu technika generują nowe problemy. Jednym z nich jest właśnie hejt, który przybiera okrutne, często wręcz obrzydliwe formy. Bo przecież hejtować można za wszystko. Wygląd, zainteresowania, styl ubierania się, brak chęci przebywania w towarzystwie to tylko niewielka część tego, co stanowi główną oś hejtu, wyśmiewania czy poniżania.



    Natasza Socha w bardzo wstrząsający, a jednocześnie dobitny sposób pokazała cały schemat postępowania hejterów. Nie ma mojej zgody na takie postępowanie i im więcej będzie się o tym mówić, pisać, rozmawiać, tym większe prawdopodobieństwo, że edukacja społeczeństwa w tym temacie pozwoli na szybkie reagowanie na takie zachowania. To przemoc psychiczna, która zostawia ogromne ślady, a w skrajnych przypadkach prowadzi nawet do śmierci (samobójstwa).



    Dlatego teraz bardzo Was proszę przeczytajcie tę powieść ! A następnie polecajcie ją dalej, bo tylko my, ludzie, jesteśmy w stanie zatrzymać ten pędzący wagon z którego codziennie, na całym świecie, odczepiane są kolejne „wagoniki” czyli ludzie…

„Hejterka. Historia pewnej nienawiści” to powieść bardzo trudna. Ciężko mi się jej słuchało, wywoływała we mnie ogrom całej palety emocji i choć łza się kręciła w oku, nie mogłam przestać poznawać tej powieści dalej...Wciągnęła mnie niesamowicie i będę ją polecała każdemu!!!! Czytajcie, słuchajcie, polecajcie i miejcie oczy, uszy i umysł szeroko otwarte, bo nigdy nie wiadomo czy obok nas nie dzieje się podobna historia …



Wasza Aleksandra


sobota, 21 marca 2026

"Ostatni taniec" Rafał Wicijowski

 



     Witajcie na Czytadłach w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny! Nareszcie się doczekałam! :) A wraz z wiosną przychodzę do Was z wyjątkową książką, o której bardzo dużo mówi się w sieci. To, co najczęściej spotkacie, to zdanie, że książka wyciska łzy z oczu. Moje łzy nie popłynęły, ale i tak powieść, moim zdaniem, zasługuje na naprawdę wysokie noty. O jakiej książce mowa? „Ostatni taniec” Rafała Wicijowskiego znanego w sieci z profilu oczami_mezczyzny_pl , to pozycja, którą trzeba poznać!




*****

Od wydawcy



Dziesięć słów, które złamały serce.

Julia miała wszystko – miłość, zaufanie i pewność, że jej życie właśnie zaczyna się jak w bajce. A jednak w chwili, gdy miała wypowiedzieć sakramentalne „tak”, dostała tylko kartkę. Krótkie zdanie, które zburzyło cały świat.
Mija dziesięć lat.

Michał wraca. Chce wyjaśnić, przeprosić, odsłonić prawdę, której Julia nigdy nie poznała. Ale czy można zaufać komuś, kto raz już odebrał wszystko? Czy miłość, która przetrwała w cieniu rozczarowania, ma szansę narodzić się na nowo?



*****

Dla kogo jest ta historia?

    „Ostatni taniec” to powieść dla bardzo wrażliwych i uczuciowych ludzi, którzy wręcz kochają powieści romantyczne, obyczajowe i takie przy których łzy rzeczywiście mogą mocno popłynąć. I nawet jeśli u mnie nie pojawiła się ani jedna łza ( trudno u mnie o to ) to i tak będę polecać tę historię. Dlaczego? Bo znajdziemy tu ogrom uczuć, emocji i tego czegoś nieuchwytnego ...co sprawia, że chłoniesz książkę i pożerasz na raz!



    Główna bohaterka, Julia, już za chwilkę wychodzi za mąż. Dzieli ją od tego momentu dosłownie kilka chwil, jednak tuż przed ceremonią zamiast narzeczonego dostaje od „życia” kartkę, a na niej kilka słów...Do ceremonii nie dochodzi, a Julii wali się cały świat...Co Ty byś zrobiła w takiej chwili? Załamała się czy pomimo takiego wydarzenia starała się jakoś posklejać swoje rozbite życie? Julia właśnie przed takim dylematem staje. Jaką drogę wybierze? I czy będzie jeszcze kiedykolwiek szczęśliwa?



    „Ostatni taniec” urzekł mnie już swoją okładką, zatrzymał treścią i spowodował, że teraz polecam tę historię Wam Drodzy Czytelnicy. Autor, Rafał Wicijowski znany jest szerszej społeczności z bloga „Oczami mężczyzny”, który prowadzi i na który czasami i ja zaglądam. Dzięki temu „znam” autora z jego ogromnej wrażliwości i sięgając po tę książkę właśnie takiej wrażliwości oczekiwałam. Autorze, nie zawiodłeś mnie! :) Historia, którą spisałeś wzrusza, porusza i przenika do głębi...Myślę, że już wiele czytelniczek płakało i wiele jeszcze będzie to robiło...Tymczasem zostawiam Was z cytatem z książki i prośbą, żebyście koniecznie poznali tę powieść ! ;)



,,Prawdziwej miłości nie mierzy się latami, ale intensywnością chwil, które potrafi stworzyć. Niektóre tańce trwają całe życie, inne tylko kilka minut. Ale najpiękniejsze z nich – te w których tańczy serce – trwają wiecznie”


Wasza Aleksandra 


wtorek, 10 marca 2026

"Nie obiecuj mi jutra" Gabriela Gargaś

 



    Witajcie na Czytadłach w piękny, wiosenny wtorek! I taką też mam dla Was propozycję czytelniczą ;) Okładka jest absolutnie najpiękniejsza z tych, które kiedykolwiek widziałam! Zresztą sami popatrzcie na zdjęcie ;) Do tego dodam, że premiera „Nie obiecuj mi jutra” autorstwa Gabrieli Gargaś będzie miała miejsce jutro, 11 marca, tak więc dziś jest to jeszcze recenzja przedpremierowa! ;)




*****

Od wydawcy



Miłość zawsze pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie.

Michał to wybitny neurochirurg, perfekcyjny na sali operacyjnej, lecz w życiu prywatnym zagubiony i samotny. Wie jednak, że nie wszystko można załatwić za pomocą precyzyjnego cięcia skalpela.


Maria, jego pacjentka, zmaga się z chorobą. Potrafi być ostra w słowach, ale w relacjach z innymi okazuje niezwykłą wrażliwość. Dla Michała staje się kimś więcej niż kolejnym przypadkiem medycznym – jest przypomnieniem, że za każdą diagnozą kryje się człowiek, jego historia i miłość, która nie chce odejść.



Wtedy w jego życiu pojawia się Arleta – kobieta pełna energii, z dystansem do świata i ironią wobec życia. Ich relacja rodzi się powoli, od zwykłej rozmowy po uczucia obciążone etyką zawodową i demonami przeszłości.
Równolegle toczy się historia Aleksa i Laury, których losy udowadniają, że serce rzadko wybiera odpowiedni czas na miłość.


*****

Dla kogo jest ta historia?



    Gabriela Gargaś przyzwyczaiła mnie do tego, że jej powieści są mądre, przemyślane, pełne złotych myśli i sentencji, z których można czerpać pełnymi garściami. Nie inaczej jest w jej najnowszej powieści. „Nie obiecuj mi jutra” to historia, w której równolegle toczy się kilka wątków. I jak możemy wnioskować po opisie wiadomo, że rzecz będzie się „kręciła” w okolicach tematyki miłości. I dokładnie tak jest. Autorka przekazuje nam w historii pewną prostą, acz ciągle nas zaskakującą kwestię, że miłość pojawia się najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie. Historia dotyka także podejmowanych wyborów, które nierzadko burzą nasze życie i w rezultacie powodują konsekwencje od których nie da się uciec. Jednym słowem samo życie i za to, mogę już z całą stanowczością stwierdzić, kocham twórczość „Gargasiowej” ( jak nazywam autorkę w myślach ).



    Pisarka nie ucieka od trudnych tematów. Przekazuje nam w tej powieści jedną z najmądrzejszych rad. Lepiej niczego nie odkładać na jutro, bo nie zawsze dla nas wszystkich to jutro nadejdzie. Kochajmy, cieszmy się i uśmiechajmy teraz. Żyjmy daną chwilą i mówmy najważniejsze rzeczy naszym najbliższym. Życie jest darem i jest tylko jedno i o tym jest też między innymi ta powieść.



    „Nie obiecuj mi jutra” to powieść refleksyjna, napisana z dystansem do świata i ludzi. Ogromnie Wam ją polecam! A poza tym warto obserwować profil autorki na Facebooku i czerpać z jej niesamowitej energii i pozytywnego podejścia do życia. I przede wszystkim celebrujmy każdy dany nam dzień! Bo za chwilkę może być za późno…



Wasza Aleksandra


PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :) 


poniedziałek, 9 marca 2026

"Gdybym cię nie kochała" Monika Wilgocka

 



     Witajcie na Czytadłach! I znowu początek tygodnia...Na osłodę mam dla Was ogromną polecajkę! Najnowsza powieść Moniki Wilgockiej „Gdybym cię nie kochała” to kontynuacja losów głównej bohaterki książki „Jakby jutra miało nie być” i właśnie w takiej kolejności rekomenduje Wam czytanie tej historii. Po lekturze pierwszej części nie mogłam doczekać się kontynuacji! Tak mnie ta historia wciągnęła! I gwarantuję, że z Wami będzie podobnie ;)




*****

Od wydawcy



Nie wszystkie emocje da się wyrazić słowami.


Przytłoczona rodzinnymi wydarzeniami Alicja wyjeżdża nad morze, by uciec od życia, które nagle rozsypało się na kawałki. Spacerując samotnie po plaży, próbuje zrozumieć, gdzie kończy się prawda, a zaczyna lęk. Na ratunek przychodzi jej charyzmatyczna właścicielka pensjonatu, która sprawia, że zaczyna dostrzegać to, czego dotąd nie chciała zobaczyć.



Kiedy wraca do domu, musi zmierzyć się z relacjami, które dawno wymknęły się spod kontroli – z miłością, która wciąż walczy o przetrwanie, z teściową, która pragnie naprawić przeszłość, i z kobietą gotową zrobić wiele, by zniszczyć jej życie.
W tle dojrzewa również tajemnica ukryta w pamiętniku bliskiej przyjaciółki z czasów młodości. Jej słowa poprowadzą Alicję ku prawdzie, która porusza, zaskakuje i… zmienia wszystko.



*****

Dla kogo jest ta historia?


    „Gdybym cię nie kochała” to powieść bardzo ciepła i rodzinna pomimo tragedii, o której przeczytacie już w pierwszym tomie. Alicja, główna bohaterka, przez lata przebywała w śpiączce i kiedy już jej mąż i dzieci ułożyły swoje życie na nowo, Alicja niespodziewanie się budzi. Jak główna bohaterka poradzi sobie z tym, że jej dzieci są już dorosłe, a mąż jest szczęśliwy z inną kobietą?



    Autorka w powieści zawarła ogrom emocji i uczuć. W drugiej części poznajemy Alicję w momencie układania swojego życia na nowo. Kobieta wyjeżdża sama nad morze, aby przemyśleć swoje życie. Jak ułożą się jej kontakty z mężem? Czy dzieci będą szczęśliwe z powrotu mamy do normalnego życia?


    Ogromnie polecam Wam tę powieść jak i jej pierwszą część. Monika Wilgocka stworzyła powieści bardzo życiowe i pomimo poruszania w nich trudnych tematów, autorka robi to z ogromną wrażliwością i wyczuciem. Z przyjemnością poznałam historię życia Alicji. Teraz czas na Was! ;)



Wasza Aleksandra


PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :)