Licznik odwiedzin

poniedziałek, 26 stycznia 2026

"Dziewczyna z konspiracji" Weronika Ilska

 




    Witajcie na Czytadłach w ten zimowy czas!!! Jak żyjecie? Rozgrzewają Was jakieś ciekawe książki? Ja mam dzisiaj dla Was powieść, której premiera w najbliższą środę 28.01. To debiut, ale za to jaki! Autorka, Weronika Ilska, stworzyła historię, którą chce się czytać i czytać...I tak właśnie było ze mną…



*****

Od wydawcy



Poznań, miasto wcielone do III Rzeszy, z każdym dniem coraz bardziej traci swój polski charakter, a jego mieszkańcy uczą się żyć w cieniu okupanta. Wśród nich Wanda – młoda kobieta, która od miesięcy czeka na wieści o mężu zaginionym na początku wojny. Wierzy, że Leon żyje, lecz z biegiem czasu nadzieja wymyka się jej spod kontroli.



Z pomocą Stefana, przyjaciela męża, Wanda podejmuje pracę w słynnym Hotelu Bazar – miejscu pełnym sprzeczności, gdzie elegancja i muzyka orkiestry mieszają się z niemieckim mundurem i lękiem o jutro. To tam, niczego nieświadoma, poznaje dwóch mężczyzn, wrogów jej narodu, których obecność na zawsze odmieni jej życie.



Wśród szeptów, donosów i cichej miłości Wanda odkryje, że prawda potrafi ranić, ale też wyzwalać.



*****

Dla kogo jest ta historia?



    „Dziewczyna z konspiracji” to powieść , która zachwyca. Miałam tę niesamowitą przyjemność poznać tę historię już teraz, choć jej premiera dopiero za dwa dni. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia mój ostatni weekend upłynął na pochłanianiu „Dziewczyny…”. Tak właśnie! Pochłanianiu! I wcale się nie pomyliłam, bo powieść wciąga, powoduje szybsze bicie serca i trzyma w napięciu. Do tego dochodzi strach i lęk, które towarzyszą czytelnikowi wobec głównej bohaterki, która jest kobietą odważną, charyzmatyczną i nie cofającą się przed niczym. Takie bohaterki bardzo cenię; zostają one w mojej pamięci na długo, a nierzadko na zawsze! :)



    Akcja powieści rozgrywa się w okupowanym Poznaniu. Główną bohaterką książki jest Wanda, młoda kobieta, która czeka na wieści o zaginionym mężu – Leonie. Czy Leon i Wanda mają jeszcze szanse na spotkanie? I jak daleko Wanda jest w stanie się posunąć, aby uzyskać jakąkolwiek, choć małą informację na temat zaginionego męża? I w końcu co się wydarzy, kiedy Wanda pozna dwóch mężczyzn, wrogów jej kraju?



    „Dziewczyna z konspiracji” to powieść autentyczna i mocna. Autorka umiejętnie buduje napięcie i potrafi to robić doskonale! Książkę czyta się wyjątkowo szybko, a to za sprawą prostego i łatwego języka. Jednocześnie niesie ona ze soba ogromny ładunek emocjonalny, wzrusza i porusza do głębi.



    Jeśli jesteś miłośnikiem/czką powieści historycznych z wojną w tle i jednocześnie czytasz z przyjemnością książki Anny Rybakiewicz, Barbary Wysoczańskiej czy Marii Paszyńskiej, to ta powieść jest dla Ciebie! :) Nie wahaj się i sięgnij po ten wyjątkowy debiut! ;)



Wasza Aleksandra



PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :)



poniedziałek, 19 stycznia 2026

"Muzyka dla Ilse" Ewa Formella

 



     Puk puk! Dobry wieczór w poniedziałek! ;) Dzień niekoniecznie lubiany przez większość z nas :D Nie wiem jak u Was, ale u mnie zawsze już po południu w poniedziałek jest dobrze. Ten poranek poniedziałkowy jest dla mnie zwyczajnie straszny, ale później już leci z górki! ;) Tym bardziej, że można zakręcić się w kocyk i poczytać!!! :) I właśnie w miniony weekend tak się zakręciłam, że mogę już Wam opowiedzieć o jednej z recenzenckich pozycji, którą pokazywałam Wam na Facebooku w piątek. Książka „Muzyka dla Ilse”, którego autorką jest Ewa Formella całkowicie zawładnęła i zatrzęsła moim światem przez te dwa dni! Za chwilę opowiem Wam dlaczego…




*****

Od wydawcy



Rok 1942. Z transportu Żydów do obozu pod Gdańskiem zostaje wyrzucone niemowlę. Dwoje polskich dzieci znajduje je na torach i zabiera do domu. W tym samym czasie dwunastoletnia dziewczynka z tego transportu zwraca uwagę niemieckiego oficera, który zabiera ją do Niemiec jako Izabelę Salmanek – opiekunkę niepełnosprawnej córki. Choć Izabela żyje w niemieckim domu, nie potrafi zapomnieć o swoich żydowskich korzeniach.



Rok 2015. Ilona, uciekając z domu w wigilijną noc, trafia do domu pełnego starszych ludzi. Tam zaprzyjaźnia się z Isią, która wspomina czasy wojny. Z wieczornych opowieści Ilona poznaje poruszającą historię żydowskiej dziewczynki ocalonej przez niemieckiego oficera – i odkrywa, że ich losy są ze sobą związane.



*****

Dla kogo jest ta historia?



    „Muzyka dla Ilse” to powieść, która swoją premierę miała już dobrych kilka lat temu, bo w 2019 roku. Jednak do tej pory nigdy ta pozycja nie trafiła w moje ręce. Aż do teraz. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia otrzymałam egzemplarz recenzencki, który dosłownie pochłonęłam! To już kolejne wydanie tej powieści i naprawdę nie wiem, jak mogłam ją przeoczyć…


    „Muzyka dla Ilse” to poruszająca powieść obyczajowo-historyczna. Czas akcji obejmuje lata współczesne oraz II wojnę światową. Autorka całą swoją uwagę skupia na żydowskiej dziewczynce, Ilse Salman, która cudem unika transportu do obozu koncentracyjnego. Od tego momentu jej życie całkowicie się zmienia, a los chichocze jej w twarz ofiarując jej najlepszą przyjaciółkę, która jest...Niemką…



    Autorka w ujmujący sposób opisuje przyjaźń, która naprawdę nie zna granic, wojnę i walkę o przetrwanie oraz nadzieję, która przenigdy nie umiera.



    Ewa Formella zestawiając współczesną bohaterkę, Ilonę, z postaciami z okresu drugiej wojny światowej bezsprzecznie daje do zrozumienia, jak wiele jeszcze możemy się dowiedzieć od świadków tych strasznych wojennych lat. „Muzyka dla Ilse” mnie oczarowała. To powieść pełna emocji, smutku, miłości i NADZIEI. Nadziei, która pozwala nam dalej żyć i walczyć pomimo braku perspektyw i przyszłości...Oddając się lekturze nie mogłam opędzić się od jednego z najbardziej znanych cytatów Ernesta Hemingwaya...”Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać…”. Wola i siła życia są w stanie znieść nawet największe upodlenie…



    Fani literatury pięknej z historią w tle, do Was głównie kieruję te słowa. Jeśli nadal nie znacie historii Ilse, to właśnie jest najlepszy moment by to zmienić! Będziecie zadowoleni! ;)



Wasza Aleksandra


sobota, 17 stycznia 2026

"Mokradła" Sylwia Bies

 



 Witajcie na Czytadłach !!! Sobota i niedziela to najlepsze dni na czytanie, zawsze można nadrobić zaległości. Tak też planuję w ten weekend. Tymczasem, już jakiś czas temu przeczytałam książkę, która mnie wręcz zachwyciła! Uwielbiam thrillery psychologiczne, a ta pozycja właśnie do takich należy. Sylwia Bies i jej „Mokradła” oderwały mnie od codzienności i zanurzyły w gęstą atmosferę pełną niedopowiedzeń i napięcia. Cóż to były za emocje!!!



*****

Od wydawcy



W niewyjaśnionych okolicznościach umiera ceniony polityk i działacz społeczny, Tomasz Cedro. Dla uczczenia jego pamięci zorganizowany zostaje koncert charytatywny. Pod osłoną nocy na opustoszałej scenie młoda kobieta usiłuje popełnić samobójstwo. Dziennikarka lokalnego portalu informacyjnego, Michalina Bajka podejrzewa, że to Zuza Kozłowska, która przed ośmioma laty zniknęła bez wieści.

Kim naprawdę jest pogrążona w śpiączce dziewiętnastolatka?
Dlaczego młoda kobieta postanowiła targnąć się na swoje życie w tak spektakularny sposób?


Michalina Bajka spróbuje znaleźć odpowiedzi te pytania.
Odkryj, dokąd zaprowadzi ją dziennikarskie śledztwo w sprawie, która wciągnie jak bagno każdego, kto spróbuje zbliżyć się do prawdy. 



*****

Dla kogo jest ta historia?

„Mokradła” Sylwii Bies to mroczny thriller psychologiczny z elementami kryminału. Autorka, już od samego początku powieści buduje napięcie, atmosferę grozy i strachu. Książka jest bardzo przejmująca i bardzo mnie zaangażowała. Czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem i wypiekami na twarzy. Uwielbiam ten moment, kiedy powieść tak mnie pochłania, że zapominam o swoim życiu. Tak właśnie było w tym przypadku. Niesamowite tempo i niespodziewane zwroty akcji wciągają od pierwszych stron. Jest to tego typu powieść, która łapie czytelnika w swoje macki i nie wypuści póki on ( czytelnik ) nie przewróci ostatniej strony.

Sylwia Bies stworzyła postaci ciekawe i inteligentne, które dodatkowo posiadają bogate wnętrze i tak zwany sznyt psychologiczny. Czego można chcieć więcej?!



„Mokradła” pozostaną ze mną na długo albo i na zawsze, bo myślę, że takiej historii nie sposób zapomnieć! To lektura, której nie odłożycie póki nie skończycie jej czytać! Wszystkie inne obowiązki zejdą na drugi plan! Nie odkładalna po prostu! Bardzo polubiłam lekkie pióro autorki i jestem pewna, że wśród Was są osoby, które także pochłonie ta historia. Nie ma na co czekać tylko czytać! Pięknych wrażeń! ;)



Wasza Aleksandra



niedziela, 4 stycznia 2026

"Słonecznikowy Dom" Adriana Allegri

 



 Witajcie na Czytadłach w Nowym 2026 Roku !!! :) Poprzedni rok, obfitował w wiele wspaniałych książek i życzę sobie i Wam aby podobnie było i w tym roku! :) I już na samym początku Nowego Roku mam dla Was wyjątkową powieść. Wzruszającą, mogącą pochwalić się pięknym stylem i wartościami historycznymi. Kto wie, jaka powieść chodzi mi po głowie? Dodam jeszcze, że to debiut! ;) Adriana Allegri, bo o tej pisarce mowa, napisała powieść, która wciąga i wzrusza, a już sam tytuł tej powieści wywołuje na mojej twarzy uśmiech :) „Słonecznikowy Dom” to lektura, którą musicie, naprawdę MUSICIE przeczytać! :)



*****

Od wydawcy



    Rodzinne sekrety wychodzą na jaw podczas gdy młoda kobieta walczy o przetrwanie i o miłość


    W sennym niemieckim miasteczku życie Alliny Strauss wydaje się idylliczne: pracuje w księgarni należącej do jej wujka, piecze strucle z ciotką i spędza weekendy z przyjaciółmi oraz narzeczonym. Jednak w 1939 roku wychodzi na jaw przerażający sekret — jej biologiczna matka była Żydówką, co czyni Allinę Mischlingiem, czyli osobą mieszanego pochodzenia.


    Pewnej tragicznej nocy, po utracie wszystkich bliskich, Allina zostaje zmuszona do pracy jako pielęgniarka w ramach programu Lebensborn w państwowej fabryce dzieci zwanej Domem Hochland.


    Gdy Allina poznaje Karla, wysoko postawionego oficera SS, który również skrywa swoje tajemnice, oboje muszą zdecydować, ile są w stanie sobie nawzajem wyznać — i jak wiele ryzykują, łącząc siły.


    Nici tej poruszającej i przejmującej powieści splatają się w historię o stracie i miłości, przyjaźni i zdradzie oraz o sekretach, które ukrywamy, by ocalić samych siebie.


    Słonecznikowy Dom to niezapomniana opowieść o miłości i poświęceniu. Napisana ze szczerym współczuciem dla ludzi stojących w obliczu decyzji, których nikt nie powinien podejmować, powieść wciąga i sprawia, że czytelnik staje się lepszym człowiekiem. Allegri jest autorką, której warto się przyglądać, a ta książka to wyjątkowy debiut.

Heather Morris, autorka bestsellera Tatuażysta z Auschwitz


    Słonecznikowy Dom to wzruszająca i porywająca lektura, która odsłania tajemnice otaczające program Lebensborn w Niemczech. Adriana Allegri stworzyła spektakularny debiut, który nie przejdzie bez echa w świecie fikcji literackiej dotyczącej drugiej wojny światowej.

Madeline Martin, autorka bestsellera Ostatnia księgarnia w Londynie





*****

Dla kogo jest ta historia?

„Słonecznikowy Dom” to powieść dla wszystkich tych, którzy określają się mianem miłośników literatury pięknej i i wojennej. Dla osób interesujących się historią II wojny światowej jest to idealna lektura. Tym bardziej, że w powieści dużo dowiadujemy się o programie Lebensborn, którego celem było zwiększanie przyrostu naturalnego „rasy aryjskiej” oraz stworzenie nowej elity biologicznej. Najprościej chodziło tu o kontakty seksualne kobiet o „nordyckim wyglądzie” ( pod wpływem przymusu ) z żołnierzami SS.





„Słonecznikowy Dom” to opowieść o miłości, poświęceniu i trudnych wyborach podczas II wojny światowej, która wzrusza i porusza. Fabuła jest autentyczna, a powieść bardzo emocjonalna i wciągająca. Pozostawia nas w zamyśleniu i zadumie z głębokimi dylematami i emocjami.

Adriana Allegri stworzyła powieść do której na pewno jeszcze wrócę, gdyż jest tak porywająca, że trudno mi teraz znaleźć książkę, choć w połowie podobną do tej.



Podsumowując, autorka pokazuje siłę ludzkiego ducha, odwagę i nadzieję nawet w najmroczniejszych czasach.

Ogromna polecajka!!!



Wasza Aleksandra 


wtorek, 23 grudnia 2025

Życzenia :)

 





Niech magiczna atmosfera tego czasu dorówna najlepszej, świątecznej powieści, a każda chwila będzie wciągająca jak ulubiony kryminał. 

    Oby lektury nigdy się nie kończyły, a stosik hańby rósł w siłę! ;) 

A ponadto spokoju, radości, szczęścia oraz takich Świąt, o jakich marzycie ;) 

Wasza Aleksandra  

"Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam" Anna H. Niemczynow

 



    Witajcie na Czytadłach! Jutro już Wigilia i pewnie większość z Was spędza czas gotując potrawy, sprzątając czy ubierając choinkę ;) Ja w tym roku podobnie jak w poprzednim mam wyjazdowe święta więc spokojnie mogłam usiąść i „naskrobać” coś dla Was na temat najnowszej, zupełnie innej od dotychczasowych, książki Anny H. Niemczynow. „Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam” to powieść, którą pochłonęłam w niecałą dobę. Czyta się ją znakomicie, przyjemnie i bardzo szybko. To taka comfortable book, w sam raz na świąteczny czas i złapanie oddechu ;)



*****

Od wydawcy


Znudzona codziennością Natalia otrzymuje zaproszenie na zjazd absolwentów „Matura 2000”. Po powrocie wpada na odważny pomysł, by odnaleźć wszystkich mężczyzn, z którymi kiedyś coś ją łączyło. Postanawia sprawdzić, jak potoczyło się ich życie, czy są szczęśliwi i przede wszystkim – czy dziś ona zaznałaby radości u ich boku.

Dokąd zaprowadzą ją te spotkania?

Czy szaleństwo, z którym wskoczy w przeszłość, nie wywróci do góry nogami teraźniejszości?

Niemczynow bawi, by za chwilę skłonić do refleksji. Udowadnia, że śmiech i zaduma mogą iść w parze. Sprawnie żonglując perypetiami swoich bohaterów, stawia przed odbiorcą lustro, by ten mógł zajrzeć do własnych doświadczeń.

Pełna wyrazistych postaci i humoru opowieść o relacjach damsko-męskich na wszystkich etapach życia. O marzeniach dojrzewających razem z nami. I o miłości, która – choć przybiera różne oblicza – zawsze prowadzi nas do domu.



*****

Dla kogo jest ta historia?



    Czy zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby? Gdybyśmy mieli inne życie? Z kimś innym niż obecnie? Z innym mężem, partnerem, drugą połową? Takie myśli nachodzą główną bohaterkę powieści Niemczynow, Natalię. W związku z tym postanawia ona sprawdzić, jakie życie prowadzą obecnie mężczyźni, którzy byli jej kiedyś bliscy i z którymi łączyło ją coś więcej.


    Autorka w bardzo zręczny sposób żongluje emocjami, w treść powieści wplata życiowe damsko-męskie mądrości, a całość historii napisana jest z humorem i lekkością. Powieść może stać się drogowskazem dla młodych dziewcząt na temat relacji damsko – męskich. Sama Anna H. Niemczynow swoją powieść dedykuje przede wszystkim córce, ale też każdej kobiecie.



    „Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam” to literatura obyczajowa pełna złotych myśli i mądrości adresowanych do kobiet, ale mężczyźni, którzy zdecydują się na lekturę tej powieści będą mieli wgląd w kobiecy świat z zupełnie innej, zapewne mało znanej lub całkiem nieznanej im perspektywy.



    Powieść całkowicie mnie pochłonęła. Spędziłam z nią kilka bardzo relaksujących godzin do czego i Was bardzo zachęcam! Lekkość pióra Anny H. Niemczynow zasługuje na ogromną uwagę! :) Łączenie śmiechu z głęboką refleksją nad życiem, a często nawet nostalgią nie jest łatwe. Autorka jest absolutną mistrzynią w tej dziedzinie! :)



    Książka ma uniwersalne przesłanie. Dobitnie pokazuje jak miłość nas kształtuje, mówi o znaczeniu poczucia własnej wartości i docenianiu tego, co mamy. Podsumowując „Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam” może stanowić swoisty przepis, drogowskaz jak radzić sobie w relacjach damsko-męskich, by osiągnąć pełnię szczęścia :) Nie dajcie się prosić i łapcie jak najszybciej za tę historię ;)



Wasza Aleksandra


poniedziałek, 22 grudnia 2025

"Ocalona" Sylwia Winnik

 



    Puk puk! Witajcie ;) Dzisiaj mam dla Was książkę, którą przeczytałam już jakiś czas temu i emocje związane z jej lekturą opadły na tyle, że teraz, w spokoju, mogę Wam o niej opowiedzieć. Mam na myśli najnowszą i najbardziej osobistą powieść Sylwii Winnik „Ocalona”.



*****

Od wydawcy



To, o czym warto pamiętać.



Kiedy cztery lata przed wojną mała Letycja siedzi z ojcem w pijalni czekolady Wedla, nie może wiedzieć, że w przyszłości usiądzie przy tym samym stoliku z kimś zupełnie innym, kto na zawsze odmieni jej los.

Nie może również wiedzieć, że po latach za sprawą tego miejsca w jej życiu pojawi się Greta – młoda kobieta borykająca się z przedwczesną śmiercią matki i trudną relacją z ojcem.

To przypadek sprawia, że nawiązuje się między nimi relacja, dzięki której Letycja po raz pierwszy opowie o swoim życiu. Wróci wspomnieniami do codzienności w obozie zagłady. Przywoła obrazy powojennej odbudowującej się Warszawy. Opowie o miłości, która niespodziewanie narodziła się w Auschwitz i która przez lata była niemożliwym do spełnienia marzeniem.

"Ocalona" to poruszająca opowieść o dwóch kobietach – Grecie i Letycji. O wsparciu, przyjaźni, tęsknocie i nadziei. O rozstaniach, powrotach i czekaniu ponad wszystko. O ludzkich słabościach. I wreszcie o sile kobiecości, która odmienia życie.



*****

Dla kogo jest ta historia?



    Ocalona” to poruszająca powieść skupiona na losach dwóch kobiet – Grety i Letycji. Powieść łączy wątki historyczne ze współczesnymi. To książka z gatunku literatury obyczajowej, która opowiada o wsparciu, przyjaźni, nadziei oraz trudnych rozstaniach i powrotach. Autorka ogromny nacisk kładzie na determinację kobiet i ich siłę, która pozwala odmienić życie i pomóc przetrwać najcięższe chwile.



    W powieści symbolem staje się Warszawska pijalnia czekolady Wedla, gdzie mała Letycja siedzi z ojcem. To miejsce jest symboliczne i przez lata będzie towarzyszyć jednej z głównych bohaterek.



    Autorka stworzyła powieść pełną emocji, wzruszającą i poruszającą. Trudno ją odłożyć ponieważ jej fabuła tak wciąga, że chce się czytać aż do przewrócenia ostatniej strony. I choć lektura tej powieści jest trudna i wymagająca, to czytelnik będzie zadowolony. Jestem tego pewna, ponieważ lektura „Ocalonej” daje ogrom emocji i wzruszeń. I tego właśnie Wam życzę podczas jej czytania ;)



Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Muza.