Witajcie na Czytadłach w niedzielę! Dobiega końca majówka, ale w tym roku nie możemy na nią pogodowo narzekać. Jest pięknie, ciepło i słonecznie :) Ten, kto zdecydował się na wyjazd trafił jak w totolotka ;) Bo jak jest z pogodą w Polce nikomu mówić nie muszę ;) Ale przechodząc do sedna, mam dziś wyjątkową pozycję – RECENZJĘ PRZEDPREMIEROWĄ! :) Dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia spędziłam świetnie czas z najnowszą powieścią Agnieszki Olejnik „Zakochaj mnie” :) Jej premiera już za chwilkę, 6 maja, a tymczasem posłuchajcie dlaczego warto sięgnąć po tę historię ;)
*****
Od wydawcy
Po utracie kogoś, kogo kochała najbardziej na świecie, Sandra pogrąża się w apatii. Żeby pomóc jej stanąć na nogi, starsza siostra zabiera ją na wyprawę do Peru, aby – jak mówi – na nowo zakochać dziewczynę w życiu. Jak to jednak bywa, w podróży niewiele rzeczy idzie zgodnie z planem, począwszy od opóźnionych samolotów, a skończywszy na bagażu zagubionym gdzieś między Amsterdamem a Limą.
Siostrzeństwo, przyjaźń do grobowej deski, samotność, tęsknota i miłość z widokiem na Machu Picchu – wszystko to splata się w wielobarwną opowieść niczym nitki peruwiańskiego pledu z alpaki.
I tak jak w życiu – kto szuka, ten znajduje. Nawet jeśli nie zawsze to, czego się spodziewał.
*****
Dla kogo jest ta historia?
„Zakochaj mnie” to historia o siostrzeństwie i sile tej więzi; o miłości i tęsknocie, o mierzeniu się z żałobą i żalem, ale także o radości płynącej z życia i o nadziei na lepszy czas…
Najnowsza powieść Agnieszki Olejnik pochłonęła mnie całkowicie. Jestem pewna, że jest to historia, którą czyta się szybko i z ogromną ciekawością, ponieważ właśnie tak było ze mną. To historia tak bardzo „swojska”, taka, która może się przytrafić każdej z nas. Dlatego zapewne fabuła wciągnęła mnie w 100 %, a każda kolejna przewracana przez mnie strona dawała mi nadzieję na to, że losy Sandry ułożą się tak, jak powinny. Kto w końcu nie lubi szczęśliwych zakończeń? ;)
Sandra nie ma łatwego życia. Po śmierci synka, próbuje na nowo stanąć na nogi, a jej starsza siostra chce jej w tym pomóc. Podstępem „werbuje” Sandrę na objazdową wycieczkę po Peru stawiając sobie za cel wyrwanie Sandry z apatii. Jak potoczą się losy sióstr? Co ma do zaoferowania Peru i towarzysze podróży oraz irytujący przewodnik? I w końcu czy Sandra ponownie zakocha się w życiu? Wybierzcie się wspólnie z bohaterami na nietuzinkową wycieczkę po Peru, gdzie widoki zapierają dech w piersiach, a Danka swoją energią może obdzielić kilka osób ;) I pamiętajcie! Droga każdego z nas (podobnie jak u bohaterów) to podróż, za zakrętem której czekają nas ciekawe przygody ;) Dlatego warto ryzykować i czasami wyjechać daleko, aby zmienić perspektywę i okoliczności przyrody, złapać dystans i ujrzeć świat w innych barwach ;)
Wasza Aleksandra
PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz