Licznik odwiedzin

niedziela, 16 listopada 2025

"Na szlaku przeznaczenia" Katarzyna Fiołek

 



    Witajcie na Czytadłach! :) Ostatnio zastanawiałam się dlaczego tak rzadko sięgam po dylogie czy trylogie i doszłam do wniosku, po ostatniej mojej lekturze, że warto to zmienić. Chcę Wam dziś opowiedzieć o cyklu „Druga szansa” napisanym przez Katarzynę Fiołek, a konkretnie skupię się na ostatnim, trzecim tomie. Mowa o powieści „Na szlaku przeznaczenia”, która zatrzęsła moim światem i pozostawiła mnie z ogromną ilością emocji, które nie tak łatwo było okiełznać.




*****

Od wydawcy



CÓŻ TO BYŁA ZA UZDRAWIAJĄCA HISTORIA!



    Niezwykle czuła. Sklejająca złamane serca. Przepełniona ogromną miłością do Bieszczadów. I do ludzi.

    Przepiękna, ujmująca opowieść o drugiej szansie, o potrzebie zmierzenia się z konsekwencjami dawnych wyborów. O przebaczeniu.

NA WSKROŚ LUDZKA, PRAWDZIWA. TAKICH HISTORII NAM TRZEBA.

Małgorzata Tinc, ladymargot.pl



    MAGIA BIESZCZADÓW I UCZUCIE, KTÓRE PRZYCHODZI JAK GÓRSKA BURZA – NAGLE I BEZ OSTRZEŻENIA.

    Pola ucieka w Bieszczady, by w spokoju uleczyć serce po rozstaniu. Tam, w zatłoczonym barze, dostrzega ją Michał. I od tej chwili wie, że nic już nie będzie takie samo. Ambitny strażnik graniczny, który całe serce oddał służbie, nie może przestać myśleć o tej rudowłosej dziewczynie o piegowatej twarzy. Czy los zadba o to, by ich ścieżki znów się skrzyżowały?

    W sercu gór, w domu pachnącym racuchami i przepełnionym magią kart tarota, Pola będzie musiała zdecydować, czy odważy się zaryzykować i dać miłości drugą szansę. Miłości, która przychodzi nie w porę, ale dokładnie wtedy, kiedy trzeba.

    Wzruszająca, pełna ciepła i humoru opowieść o powrotach – do siebie i do miejsc, w których serce bije mocniej.


*****

Dla kogo jest ta historia?



    Autorka napisała powieść na wskroś kobiecą, przepełnioną i otuloną niesamowitą ilością emocji i uczuć. Tę powieść, a właściwie całą trylogię ( pozostałe części to „Tam, gdzie czeka spokój” i „Za horyzontem zdarzeń” ) powinna, ba! wręcz musi przeczytać każda, podkreślam, KAŻDA! Kobieta. Co jest w niej tak wyjątkowego? Miłość babci do wnuczki i wnuczki do babci, przyjaźń wśród starszych kobiet, pod których urokiem cały czas pozostaję i niesamowita mądrość bijąca z każdego wyrazu, słowa, zdania…



    Tę powieść czyta się przeżywając wszystko, jakby było się w samym środku akcji. Opowiedziana przez autorkę historia wzrusza, łapie za serce, wywołuje wspomnienia...Tak, wspomnienia! Wspomnienia najpiękniejsze, bo o babci! Postać babci w powieści jest tak prawdziwa, swojska i przesympatyczna, że zapragnęłam mieć obok siebie właśnie taką babcię. Nie kiedyś, ale teraz! Zaraz! Bo kto nie pragnie mieć obok siebie osoby, która zawsze wspiera, poklepie po ramieniu i da dobrą radę? ;) Jeśli do tego robi jeszcze najpyszniejsze leniwe, to już pełnia szczęścia! ;)



    „Na szlaku przeznaczenia” kończy trylogię napisaną przez autorkę i choć bardzo mi będzie brakować przygód głównych bohaterów, to już nie mogę się doczekać następnej powieści spod pióra autorki! Pani Katarzyno czekam niezmiennie!!! A Was nie zachęcam, a proszę, przeczytajcie „Na szlaku przeznaczenia”. To czuła, kojąca historia „sklejająca złamane serca” i przepełniona miłością do Bieszczadów. Takich historii nam potrzeba! :)



Wasza Aleksandra


PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Muza :) 


środa, 12 listopada 2025

"Jak wychować zająca" Chloe Dalton

 




    Witajcie na Czytadłach ! Większość z nas dopiero dzisiaj wracała po długim weekendzie do codziennej rutyny, pracy itd. I na szczęście ten tydzień będzie krótki czyli za chwilkę już znowu weekend! ;) A jeśli weekend to dobra książka! I takową dzisiaj dla Was mam! Otuli Was ciepłem, rozkoszą i zapewne wzruszy! Mowa o powieści Chloe Dalton „Jak wychować zająca”.




*****

Od wydawcy



Historia kobiety i dzikiego zająca, który nauczył ją żyć inaczej.



Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoni małego zająca i karmisz go z butelki. Mieszka pod twoim dachem i nocą wpada w podskokach do twojej sypialni, bębniąc łapami w kołdrę, gdy chce zwrócić uwagę. Dwa lata później wciąż przybiega z pól, gdy go wołasz i drzemie godzinami w twoim domu. To właśnie przydarzyło się Chloe.



Chloe Dalton pracowała jako doradca polityczny, rozwiązywała międzynarodowe kryzysy i rzadko myślała o zwierzętach. Podczas lockdownu musiała opuścić Londyn i zamieszkała na wsi. Pewnego dnia podczas spaceru znalazła nowonarodzonego zajączka – bezbronne, opuszczone przez matkę i zagrożone przez drapieżniki stworzenie. Instynktowna decyzja, żeby zaopiekować się nim, zmieniła całe jej życie.



To opowieść o ich wspólnej podróży, a także o wyzwaniach związanych z opieką nad dzikim zwierzęciem i przygotowywaniem go do powrotu na wolność. Najbardziej inspirujące i napawające nadzieją doświadczenia pojawiają się wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.



*****

Dla kogo jest ta historia?


„Jak wychować zająca” to powieść dla każdego. Nie żartuję! Naprawdę każdy powinien poznać tę historię. Ta książka wzrusza, porusza i wywołuje w człowieku najpiękniejsze emocje i instynkty.


To niesamowite spotkanie autorki z zającem odmieniło jej życie, a także jej postrzeganie natury i świata. Powieść ta uwrażliwia na naszych braci mniejszych czyli zwierzęta. Historia ta wywołuje uśmiech na ustach i dobre emocje. Z taką lekturą na kolanach zapominamy o naszych smutkach, zmartwieniach czy codzienności. „Jak wychować zająca” zupełnie nas odrywa od rutyny oferując w zamian mądrą, ciepłą i skłaniającą do myślenia historię. Taką o której chcemy słuchać. Taką, o której chcemy czytać i którą dalej chcemy przekazywać.



To, co spotkało Chloe Dalton jest unikatowe i nadzwyczaj rzadkie. Bezsprzecznie nie było to też łatwe, bo kto z nas posiada wiadomości na temat tego, jak zajmować się dzikim zwierzęciem takim jak zając? Autorka w sposób mądry, pełen empatii i niesamowitej intuicji, ufając swoim przeczuciom wiele zachowań sprawdzała nie mając pewności, jak na nie zareaguje zając. Wykazała się ogromnym wyczuciem nie narzucając się zwierzęciu, a jednocześnie dbając o jego zdrowie poprzez karmienie i delikatną, nienachalną opiekę. Czytając tę lekturę czułam wiele emocji. Emocji pięknych i wzniosłych. „Jak wychować zająca” to subtelna i głęboka powieść, którą absolutnie trzeba poznać! :) Nie zwlekajcie! :)



Wasza Aleksandra 


niedziela, 2 listopada 2025

"Lena" Barbara Wysoczańska

 



 Witajcie na Czytadłach w listopadzie! Jest to miesiąc, którego naprawdę nie lubię i zawsze mam nadzieję, że minie szybko. Nie inaczej jest i w tym roku ;) Za plus jednak należy przyjąć, że jest to czas, kiedy naprawdę dobrze czyta się książki. Koc, herbatka i ten moment, kiedy za oknem bardzo szybko zapada zmrok...To może tworzyć nastrój, który sprzyja czytelnikowi ;) Tym bardziej jeśli ma się do przeczytania kolejną najnowszą powieść Barbary Wysoczańskiej pt: „Lena” :) Nic tylko czytać, czytać, czytać…




*****

Od wydawcy



"Rosjanie. Polacy. Wojna. Wiedziałam, że jeśli tu przyjdą, sięgnę po broń."



    Lena Garlicka, polska malarka, od kilku lat prowadzi ustabilizowane życie w Paryżu, gdzie oddaje się wyłącznie pracy artystycznej. Jedynym jej bliskim krewnym jest wuj Franciszek Janicki, do którego kilka lat wcześniej Lena zwróciła się po pomoc, gdy po dramatycznych przeżyciach wojennych uciekła z Polski. Niespodziewanie Lena otrzymuje wiadomość, która zmusza ją do powrotu do kraju i zmierzenia się z trudną przeszłością. Dziewczyna przyjeżdża do Lwowa, gdzie w areszcie siedzi jej mąż, którego dziewięć lat wcześniej opuściła. Teraz zamierza mu pomóc, aby odwdzięczyć się za uratowanie życia podczas najazdu bolszewików na jej rodzinny dom.



    Morderstwa, głód, gwałty i śmierć, śmierć, śmierć… to nie była zwyczajna wojna, to był niewyobrażalny terror.



*****

Dla kogo jest ta historia?



    Barbara Wysoczańska pisze powieści obyczajowe z głębokim tłem historycznym. Są to zawsze historie poruszające, skłaniające do myślenia o głębokim przesłaniu. Podobnie jest w przypadku najnowszej książki autorki.



    Tytułowa Lena Garlicka, polska malarka, po latach spędzonych w Paryżu, otrzymuje wiadomość, która wręcz zmusza ją do powrotu do Lwowa i zmierzenia się z trudną przeszłością. Nic tutaj nie będzie dla niej łatwe, a powracające tragiczne wspomnienia na nowo zaognią ledwo zabliźnione rany.



    „Lena” to kolejna powieść autorki, która ponownie mnie zachwyciła swoją twórczością. Mam wrażenie, że z każdą kolejną powieścią Barbary Wysoczańskiej jeszcze bardziej jestem zaintrygowana i dosłownie urzeczona jej piórem i umiejętnością przelania na papier trudnych i wymagających wydarzeń. Autorka robi to w sposób perfekcyjny, z poszanowaniem historii i trudnych wydarzeń. Bohaterowie powieści są dobrze zarysowani, charakterni, a ich dylematy moralne są wiarygodne i skłaniają do refleksji. I nawet jeśli znam doskonale już pióro autorki ( przeczytałam jej wszystkie wydane dotąd pozycje ) to i tak zawsze jestem zaskoczona i oczarowana.



    Barbara Wysoczańska z czułością i ogromną wrażliwością snuje opowieść trudną do zaakceptowania. Jednak pomimo ciężkiego tematu zaangażowałam się całkowicie i oddałam swoje serce „Lenie”. Bardzo Was proszę, przeczytajcie tę powieść. Kolejną wyjątkową historię spod pióra nadzwyczajnej autorki :)



Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję ponownie niezastąpionemu wydawnictwu Filia :)