Witajcie na Czytadłach w poniedziałek :) Może wiecie co z tą pogodą?! Mamy połowę czerwca, a zimno, pada i wygląda jakby szła jesień, a nie lato...Mam nadzieję, że lada dzień skończy się ta londyńska aura i w końcu zaświeci słońce :) Tymczasem, żeby przetrwać mamy warunki wręcz idealne: kocyk, herbatka i książka :) „Miłość, o której zapomniałam” to najnowsza historia autorstwa Agnieszki Jeż. To poruszający thriller psychologiczny i powieść obyczajowa dla wszystkich, którzy lubią takie połączenie ;)
*****
Od wydawcy
Poruszająca
historia o kobiecie, która dopiero po utracie wspomnień ma szansę
odkryć, kim naprawdę jest.
Anna budzi się w szpitalu po wypadku samochodowym. Nie pamięta niczego — nawet własnego męża. Adam, ceniony ortopeda, pomaga jej wrócić do życia, które wydaje się idealne: dom pod Warszawą, dwoje dzieci, szczęśliwa rodzina.
Gdy stopniowo odzyskuje pamięć, Anka odkrywa, że przeszłość nie pasuje do historii, którą słyszy od bliskich. Tajemnicza pocztówka z Paryża, dziwne notatki i urywki wspomnień burzą obraz perfekcyjnego małżeństwa.
Im więcej sobie przypomina, tym mocniej czuje, że największą tajemnicą nie jest sam wypadek, lecz to, o czym przez lata próbowała zapomnieć.
*****
Dla kogo jest ta historia?
„Miłość, o której zapomniałam” to idealna propozycja dla fanów literatury obyczajowej z wątkiem tajemnicy, a także osób, które lubią książki eksplorujące zagadnienia utraty pamięci.
Wyobraź sobie, że jesteś uczestnikiem wypadku. Budzisz się w szpitalu i nic nie pamiętasz...Nie poznajesz swoich bliskich, męża, dzieci...Tak jakby ktoś wymazał gumką wszystkie wspomnienia...To właśnie przytrafia się Ance, głównej bohaterce powieści. W ten sposób kobieta uczy się swojego życia na nowo, jednak nie wszystko w nim pasuje do jej skrawków pamięci i notatek, które odkrywa...Jakie życie miała wcześniej Anna i czy bliscy niczego przed nią nie ukrywają?
Autorka prowadzi fabułę w sposób dynamiczny, a tajemnica dotycząca życia Ani przed wypadkiem jest intrygująca i wciągająca...Agnieszka Jeż doskonale pokazała jak amnezja wpływa na ludzką tożsamość i postrzeganie własnych relacji. Postaci są złożone psychologicznie, a nieoczywiste decyzje głównej bohaterki trzymają w napięciu do samego końca. Jednym słowem „Miłość, o której zapomniałam” to powieść, którą trzeba przeczytać. Wzrusza, porusza i co wrażliwszych czytelników sprowokuje do łez...Jednak jest to pozycja godna uwagi, którą warto, a nawet trzeba, poznać! Tylko nie zapomnijcie! ;)
Wasza Aleksandra
PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz