Witajcie na Czytadłach w czwartek! :) Mam dzisiaj absolutną petardę, wyjątkową pozycję na gorący wyjazd nad morze! To historia, w której wracamy wspomnieniami do lat 90-tych, więc dla wszystkich tych, którzy kochają te czasy i dobrze je pamiętają, ale również młodsze pokolenie odnajdzie się w tej lekturze. Mowa o książce Magdaleny Witkiewicz „Na fali wspomnień”.
*****
Od wydawcy
Powrót do miejsca, w którym trzy dekady wcześniej przeżyła najważniejsze lato swojego życia, może przynieść ukojenie lub otworzyć stare, niezagojone mimo upływu czasu rany.
Monika
ma niecałe pięćdziesiąt lat, gdy sypiące się małżeństwo i
wypalenie zawodowe sprawiają, że robi coś, na co nie pozwoliła
sobie od bardzo dawna – pakuje się i jedzie nad morze. Wiedziona
wspomnieniami, dociera do Brzozówki, w której w latach 90. jako
nastolatka spędzała wakacje z rodziną: apodyktyczną matką,
wycofanym ojcem i złośliwym młodszym bratem. Właśnie tam poznała
Marcina. Tam też widziała go po raz ostatni.
Było
to lato, które odmieniło los wszystkich, tylko Monika uległa i
poszła drogą wyznaczoną przez matkę. Jej życie, mimo że pełne
sukcesów i poukładane, wydaje się teraz niepełne. Czy spotkanie z
miłością sprzed lat sprawi, że zacznie znowu żałować
najważniejszych życiowych decyzji? Czy może wręcz przeciwnie –
uświadomi sobie, że jest bardziej podobna do swojej matki, niż
chciałaby przyznać? Czy można iść do przodu, gdy przypływ
przynosi fale wspomnień i bardzo chcemy dać się im ponieść?
*****
Dla kogo jest ta historia?
Jaka to jest piękna historia! Pełna wspomnień, nostalgii i ciepła! Uwielbiam takie pozycje, a teraz szczególnie była mi taka powieść potrzebna.
Główna bohaterka, niespełna pięćdziesięcioletnia Monika, mierzy się nie tylko z kryzysem małżeńskim, ale także z wypaleniem zawodowym. Pod wpływem nagłego impulsu podejmuje decyzję i wyjeżdża do nadmorskiej miejscowości Brzozówki, gdzie trzydzieści lat wcześniej ( w latach 90-tych )spędzała wakacje z rodzicami i bratem. Wówczas poznała Marcina, swoją pierwszą miłość, z którym relacja urwała się po powrocie do domu. Co stoi za tak nagłym zerwaniem kontaktu? Czy była to zwyczajna wakacyjna przygoda, czy jednak coś więcej?
Autorka stworzyła piękną powieść obyczajową, której akcja toczy się niespiesznie, przypominając nostalgiczną podróż w czasie. Znajdziemy tutaj wiele przemyśleń dotyczących życia, relacji i upływającego czasu...Magdalena Witkiewicz stawia na emocje, klimat dawnych lat, a także konfrontuje obecne życie z tym sprzed 30 lat...Do jakich wniosków dojdzie bohaterka? Czy odnowi swoją relację z Marcinem? I czy po tylu latach jesteśmy takimi samymi ludźmi jak kiedyś?
Magdalena Witkiewicz nie boi się trudnych tematów i także w tej lekturze dotyka trudnych relacji bohaterki z apodyktyczną matką, która kiedyś zadecydowała o drodze życiowej Moniki bez jej wiedzy…
Uwielbiam tę powieść za prawdę, życiowość i nostalgię...Sama dorastałam na przełomie lat 80/90 i te czasy są niezmiernie bliskie mojemu sercu...Lekki i płynny styl, nadmorski klimat i wspomnienia, które snuje bohaterka przeplatają się z czasem rzeczywistym, w którym przyszło jej żyć...Ogromnie polecam Wam tę historię dającą nadzieję i ukojenie oraz wiarę w to, że upływ czasu i kryzys wieku średniego może stać się początkiem czegoś wyjątkowego…:)
Wasza Aleksandra










