Witajcie na Czytadłach w gorący poniedziałek! ;) Kto już urlopuje lub ma wakacje? Pogoda do wyjazdu poza miasto na łono przyrody jest idealna. Wystarczy znaleźć cień i położyć się z książką w ręku oczywiście :) Tym bardziej, że dzisiejsza moja propozycja nadaje się do tego wybornie. Mowa o powieści autorstwa Virginii Evans i jej znanej szerokiemu gronu odbiorców „Korespondentce”. Premiera w Polsce miała miejsce kilka miesięcy temu, w marcu, więc część z Was może być już po lekturze, a kto nadal nie zna tego tytułu spieszę donieść, że ogromnie warto po niego sięgnąć!
*****
Od wydawcy
„Ta książka to powód do świętowania.”
Ann Patchett
"Poruszająca, a zarazem zabawna książka o tym, co w życiu jest naprawdę ważne. Sięgnijcie po nią koniecznie, bo działa jak plaster na ból. Szczególnie ten, z którym boimy się zmierzyć."
Agata Romaniuk
Sybil Van Antwerp od zawsze porządkowała świat za pomocą listów. Każdego ranka pisze do przyjaciół, rodziny, wrogów, a nawet do pisarzy, których podziwia — oraz do jednej osoby, do której listów nigdy nie wysyła. Jej życie, pełne zawodowych sukcesów i rodzinnych ról, wydaje się stabilne, dopóki korespondencja z przeszłości nie zmusza jej do powrotu do najboleśniejszego rozdziału własnej historii. Aby ruszyć dalej, Sybil będzie musiała wreszcie przeczytać list pisany przez lata — i odnaleźć w sobie siłę do przebaczenia.
Poruszająca, intymna i niezwykle ludzka, Korespondentka to opowieść o sile słowa pisanego, dojrzewaniu do prawdy i o tym, że na zmiany nigdy nie jest za późno.
Książka Roku Amazon 2025
Nr 1 na liście bestsellerów „The New York Times”
*****
Dla kogo jest ta historia?
„Korespondentka” to niezwykle intymna powieść epistolarna, której fabuła jest przedstawiona za pomocą listów. Książka w poruszający i często zabawny sposób opowiada o sile słowa pisanego, potrzebie przebaczenia oraz o tym, że na życiowe zmiany nigdy nie jest za późno.
Forma i styl powieści jest bardzo charakterystyczny ponieważ w całości składa się z listów i fragmentów korespondencji. Pozwala to zaznajomić się z poruszanym tematem z różnych perspektyw przedstawianych przez więcej niż jednego bohatera. Autorka tworzy niezwykle różnorodne głosy, nadając bohaterom autentyczność.
Powieść jest ciepła, momentami dowcipna, a miejscami niezwykle wzruszająca. Przypomina o tym, czym jest prawdziwa bliskość. Z drugiej strony, ze względu na swoją specyficzną formę, tempo akcji jest powolne i spokojne dlatego części czytelnikom nie przypadnie do gustu taki rodzaj niespiesznej literatury. Ale! Co bardzo istotne, ta pozycja daje relaks, koi i uspokaja duszę. Jest subtelna i idealnie nadaje się na długie wieczory.
Moje „spotkanie” z „Korespondentką” zaliczam do bardzo udanych. Pierwszy raz czytałam powieść epistolarną i było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie. Wszystkim szukającym lektury, która ukoi i ukołysze dusze polecam „Korespondentkę” :) Będziecie zadowoleni :)
Wasza Aleksandra
PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :)





