Licznik odwiedzin

piątek, 11 września 2026

"Francuski spadek" Katarzyna Janus

 



 Witajcie na Czytadłach w piątek! :-) To mój ulubiony dzień tygodnia!!! Więcej czasu na czytanie:D Dzisiaj mam dla Was książkę idealną na urlop, czas wypoczynku i relaksu. Powieść ta „podróżowała” ze mną do Hiszpanii stąd te klimatyczne fotki. Niestety, u nas w Polsce to już w powietrzu czuć jesień…




*****

Od wydawcy



Antoni Dębski, trzydziestosiedmioletni stolarz-amator, nigdy się nie spodziewał, że po latach milczenia matka zostawi mu w spadku coś więcej niż ból po swoim odejściu. Nieruchomość nad Morzem Śródziemnym, stary kamper i list, który może odmienić jego spojrzenie na przeszłość – to początek drogi, której nie planował.
W Saint‑Cyprien odkrywa, że odziedziczył nie tylko budynek, lecz także tętniącą życiem restaurację z małym hotelikiem i ludźmi, którzy liczą na jego decyzję. Zostaje na kilka miesięcy, próbując zrozumieć, czy to miejsce może stać się jego nowym domem. Uczy się gotowania, naprawia, poznaje okolicę i pozwala, by codzienność powoli zszywała jego własne pęknięcia. Gdy w jego życiu pojawiają się nowe relacje – namiętne, trudne, niespodziewane – Anto musi się zmierzyć z konsekwencjami cudzych tajemnic i własnych wyborów. A kiedy w restaurację uderza cień sprawy kryminalnej, Dębski staje przed pytaniem, czy los daje mu szansę… czy wystawia go na próbę.



*****

Dla kogo jest ta historia?


Co zrobilibyście, gdyby pewnego dnia okazało się, że odziedziczyliście dom, restaurację i kawałek życia… we Francji?


Spakowalibyście walizkę i ruszyli w nieznane czy raczej uznali, że to zdecydowanie zbyt duże zamieszanie?



Antoni Dębski nie ma chyba większego wyboru. Niespodziewany spadek sprowadza go nad Morze Śródziemne, gdzie czeka na niego nieruchomość, restauracja z małym hotelikiem, ale także cała masa pytań, tajemnic i nowych znajomości.

I właśnie tutaj zaczyna się historia, która pokazuje, że czasami jeden niespodziewany zakręt potrafi skierować nasze życie na zupełnie nowe tory.



🌊 Francja, która pachnie latem



„Francuski spadek” to przede wszystkim powieść obyczajowa, ale znajdziemy w niej również wątek romantyczny, rodzinne tajemnice i nutkę kryminału. Dzięki temu historia nie ogranicza się wyłącznie do opowieści o uczuciach czy zmianie życiowej.

Najbardziej urzekł mnie jednak klimat.

Francuskie wybrzeże, słońce, restauracja, kuchnia, atmosfera małej miejscowości… To jedna z tych książek, podczas których można na chwilę zapomnieć o codzienności i przenieść się myślami gdzieś, gdzie czas płynie zdecydowanie spokojniej.

A przecież właśnie tego czasami potrzebujemy od książek najbardziej – żeby nas gdzieś zabrały.



❤️ Nie tylko o spadku



Choć tytuł sugeruje historię związaną przede wszystkim z odziedziczonym majątkiem, dla mnie „Francuski spadek” jest przede wszystkim opowieścią o zmianach, nowych początkach i odkrywaniu siebie na nowo.

Antoni trafia w sytuację, której nie planował. Musi zmierzyć się z nową rzeczywistością, ludźmi, których wcześniej nie znał, oraz przeszłością, która skrywa więcej, niż można się początkowo spodziewać.

I chyba właśnie to lubię w takich historiach najbardziej – bohater, który wyrusza w podróż, a po drodze odkrywa, że tak naprawdę podróżuje również w głąb siebie.

🔎 Trochę tajemnic, trochę uczuć



Autorka nie zapomniała również o tym, żeby czytelnikowi dostarczyć odrobinę zagadek i niepokoju. Rodzinne sekrety i kryminalny akcent sprawiają, że obok sielskiego francuskiego klimatu pojawia się pytanie: co wydarzyło się naprawdę i jakie tajemnice kryje przeszłość?

Nie jest to jednak książka, w której kryminał całkowicie dominuje nad resztą historii. To raczej dodatkowy element, który urozmaica opowieść i sprawia, że chce się czytać dalej.

📚 Dla kogo?



„Francuski spadek” poleciłabym przede wszystkim osobom, które lubią powieści obyczajowe z wyrazistym miejscem akcji, rodzinnymi sekretami, odrobiną romansu i tajemnicy.

To propozycja dla tych, którzy podczas czytania chcą nie tylko śledzić losy bohaterów, ale również poczuć klimat miejsca. Dla czytelników lubiących historie o życiowych zmianach, nowych początkach i tym, że czasami los ma dla nas zupełnie inny plan niż ten, który sami sobie wymyśliliśmy.

Jeżeli więc macie ochotę na literacką podróż do słonecznej Francji, filiżankę kawy, trochę emocji, rodzinne tajemnice i pytanie „a co, gdyby zacząć wszystko od nowa?” – warto sięgnąć po tę książkę.

Moja ocena: 8/10

Za francuski klimat, lekką i przyjemną historię, połączenie obyczajówki z tajemnicą oraz motyw nowego początku.

„Francuski spadek” zostawia po sobie przede wszystkim myśl, że czasami życie podsuwa nam drzwi, których sami nigdy nie odważylibyśmy się otworzyć.

A może warto czasami po prostu przekręcić klucz i sprawdzić, co jest po drugiej stronie? ❤️



Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję niezastąpionemu wydawnictwu Filia ❤️



niedziela, 6 września 2026

"Lalka ze Złotego Wzgórza" Krystyna Mirek

 



 Witajcie na Czytadłach w niedzielę! :) Czy wiecie, że dziś obchodzimy Dzień Czytania Książek? :-) To bardzo dobry czas na promowanie czytelnictwa oraz zachęcanie do sięgnięcia po lekturę. A co Wy dzisiaj czytaliście lub będziecie czytać? Jeśli nie macie pomysłu to idealna może być „Lalka ze Złotego Wzgórza” Krystyny Mirek, o której zamierzam Wam teraz opowiedzieć ;)



*****

Od wydawcy



Nie każda lalka jest z porcelany. Niektóre powstają z cudzych marzeń, lęków i oczekiwań.



Sonia piękna, młoda kobieta, która dopiero wchodzi w dorosłość nie przepracowała w życiu ani jednego dnia. Od zawsze słyszała, że zasługuje na wszystko, co najlepsze. Piękny dom, dostatnie życie i starannie zaplanowana przyszłość miały być gwarancją szczęścia. Dopiero gdy na tym obrazie pojawiają się pierwsze rysy, zaczyna rozumieć, że żyje w świecie zbudowanym na pozorach.



Dawid to prawie czterdziestoletni przedsiębiorca, który ciężką pracą wydźwignął się z biedy i osiągnął niemal wszystko, o czym kiedyś marzył. Sukces nie zdołał jednak uciszyć bólu po dawnych ranach ani wypełnić pustki, jaką zostawiły zawiedzione uczucia. Los po raz kolejny wystawi go na próbę.



Wskutek intrygi uknutej przez matkę Soni ich ścieżki się splatają.



Czy w świecie pełnym ułudy jest miejsce na miłość Czy da się uwolnić od oczekiwań innych i zawalczyć o własne szczęście? A może największą przeszkodą jest wyobrażenie o miłości, które nosimy w sercu od lat?



Bo czasem dopiero wtedy, gdy przestajemy udawać kogoś, kim nigdy nie byliśmy, dostajemy szansę, by naprawdę pokochać i być kochanym.



*****

Dla kogo jest ta historia?



    Czy można całe życie przeżyć według scenariusza napisanego przez kogoś innego? I co się stanie, kiedy nagle ten piękny, poukładany świat zacznie się rozpadać?



O tym właśnie przekonuje się Sonia – młoda dziewczyna, która miała dostać od życia wszystko. Piękny dom, pieniądze i przyszłość zaplanowaną przez matkę. Tylko czy to naprawdę było jej marzenie?



    Przyznam, że początkowo Sonia może wydawać się typową rozpieszczoną dziewczyną, która dostała od życia wszystko na tacy. A jednak im dalej w historię, tym bardziej zaczynamy dostrzegać, że ona również jest trochę „lalką” w rękach innych. Jej życie zostało zaplanowane. Matka wie, co będzie dla niej najlepsze, kogo powinna poznać i jak powinna wyglądać jej przyszłość. Tylko… czy można zaplanować komuś szczęście?



    To właśnie ten temat najbardziej mi się tutaj spodobał. Autorka pokazuje, że pieniądze mogą zapewnić wygodne życie, ale nie kupią bliskości, miłości ani poczucia bezpieczeństwa.


    Na uwagę zasługuje również relacja Soni i Dawida. Nie jest to tylko historia romantyczna. Jest tutaj sporo emocji, trudnych wyborów, tajemnic i odkrywania tego, czego naprawdę potrzebujemy od drugiego człowieka.



    „Lalka ze Złotego Wzgórza” to przyjemna, ciepła historia, ale również taka, która zostawia z kilkoma pytaniami. Bo czasami trzeba pozwolić, żeby misternie zbudowany świat trochę się rozsypał, żeby wreszcie móc poukładać go po swojemu. ❤️


Dla kogo jest ta historia?

📚 Dla miłośników powieści obyczajowych i romansów.

❤️ Dla tych, którzy lubią historie o miłości, przyjaźni i trudnych wyborach.

🌸 Dla czytelników, którzy lubią bohaterki rozpoczynające dorosłe życie i stopniowo odkrywające własną drogę.

💰 Dla tych, którzy lubią książki pokazujące, że pieniądze i luksus nie zawsze oznaczają szczęście.

I dla osób, które lubią historie z przesłaniem – o tym, że warto przestać żyć według oczekiwań innych i zawalczyć o własne szczęście.


    Lalka ze Złotego Wzgórza” to historia o tym, że czasami największym luksusem nie jest piękny dom czy pełny portfel, ale możliwość decydowania o własnym życiu. Ogromnie Wam polecam tę nietuzinkową historię! :)



Wasza Aleksandra