Licznik odwiedzin

sobota, 4 lipca 2026

"Do zobaczenia w Marsylii" Wiktoria Emilia Regin

 



 

 Witajcie na Czytadłach w lipcu! ;) Czas pędzi jak szalony, pogoda daje nam ostatnio odpoczynek od upałów, a na deser mam dla Was najnowszą powieść Wiktorii Emilii Regin „Do zobaczenia w Marsylii”. To poruszająca i wielopokoleniowa powieść obyczajowa z elementami historii oraz tajemnicy. Jesteście zainteresowani? ;)



*****

Od wydawcy


Opowieść o kobietach, które próbują zrozumieć własną historię, choć ta od dawna jest zapomniana. O przyjaźni – pięknej i trudnej. O miłości – niosącej zarówno ukojenie, jak i ból. O Tarocie, który nie przepowiada przyszłości, lecz odbija to, czego nie da się już cofnąć.



Joanna i Michalina. Jedna zamknięta w sobie, pełna lęku i niewypowiedzianych żalów. Druga odważna, bezkompromisowa, gotowa szukać prawdy tam, gdzie inni wolą odwrócić wzrok. Po śmierci babci Wandy, znanej olsztyńskiej tarocistki, otrzymują list i zagadkowe wskazówki prowadzące aż do Marsylii. To tam kryje się sekret, który przez lata spoczywał w cieniu milczenia.



W centrum tej tajemnicy stoi Eugénie – młoda Francuzka, która zakochała się w polskim malarzu. Ich namiętność szybko przerodziła się w dramat.
Zdrada, zazdrość i nieodwracalne wybory poprowadziły Eugénie aż na Wołyń, gdzie odkryła prawdę o swojej rodzinie i o zbrodni popełnionej z miłości, a która odcisnęła piętno na kolejnych pokoleniach.



*****

Dla kogo jest ta historia?

„Do zobaczenia w Marsylii” to powieść, której fabuła skupia się na losach silnych kobiet, rodzinnych sekretach oraz odkrywaniu prawdy o własnych korzeniach.



Punktem wyjścia powieści jest śmierć babci Wandy, znanej olsztyńskiej tarocistki. Po tym smutnym wydarzeniu dwie skrajnie różne kuzynki otrzymują tajemniczy list. Wskazówki prowadzą je ze spokojnego Olsztyna, przez bolesną historię Wołynia, aż do urokliwej Francji. W Marsylii starają się odkryć sekret skrywany przez lata, w którego centrum stoi młoda Francuzka Eugénie. I tu wszystko się zaczyna…



Autorka w genialny wręcz sposób buduje nastrój poprzez plastyczne opisy miejsc akcji. Książkę czyta się niezwykle szybko i z dużą przyjemnością. To było moje pierwsze spotkanie z autorką i jestem pewna, że nie ostatnie.



Historia mocno angażuje emocjonalnie poruszając motywy trudnej przyjaźni, miłości, zdrady, zazdrości oraz międzypokoleniowej traumy. To co ciekawe i intrygujące, to motyw tarota, który autorka bardzo umiejętnie wplotła w historię. Każdy rozdział rozpoczyna się opisem jednej z kart tarota. Absolutnie mi to nie przeszkadzało, pomimo mojego sceptycyzmu do takich kwestii. Mogę nawet powiedzieć, że ten zabieg zaintrygował i wzniósł moją ciekawość na jeszcze wyższy poziom.



Tempo akcji powieści jest bardzo spokojne więc jeśli spodziewacie się i oczekujcie od powieści szybkich zwrotów, to nie jest ten kierunek ;) Za to wszystkim, którzy szukają tajemnic, subtelnych wskazówek i niespiesznej fabuły z ogromną radością polecam „Do zobaczenia w Marsylii”. To idealna lektura dla miłośników sag rodzinnych i nastrojowej literatury obyczajowej z historią w tle. Za to zakończenie może Was mocno zaskoczyć…;) Czytajcie ! ;)



Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję ponownie wydawnictwu Filia :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz