Witajcie na Czytadłach w czwartek :) Za chwilę weekend, a ja mam idealną propozycję dla wszystkich, którzy kochają książki z mocnym tłem historycznym. Dzisiejsza pozycja, o której chcę Wam opowiedzieć to debiut dziewczyny z Bydgoszczy, mojego rodzinnego miasta, więc tym bardziej byłam ciekawa tej historii. I mogę powiedzieć tylko tyle: jestem ogromnie szczęśliwa, że ta książka trafiła w moje ręce, bo niesamowicie czyta się o swoim mieście w czasach współczesnych, a jeszcze ciekawiej jak wydarzenia dotyczą czasów sprzed wielu lat i pokazują miasto z zupełnie innej perspektywy…
*****
Od wydawcy
Co
może zmienić jeden stary, zniszczony pamiętnik?
Julia,
młoda bydgoszczanka, przeżywa trudny moment w życiu. Kryzys w
związku, napięte relacje z matką i poczucie, że grunt usuwa jej
się spod nóg, sprawiają, że coraz bardziej gubi się we własnej
codzienności. Wszystko zmienia się w chwili, gdy przypadkiem trafia
na tajemniczy zeszyt ukryty wśród rodzinnych pamiątek. Na
pierwszej stronie widnieje dedykacja dla Debory, a na kolejnych
przejmujące wspomnienia Klary, prowadzące czytelnika w sam środek
wojennej Bydgoszczy.
Z
każdą przeczytaną stroną Julia coraz mocniej zanurza się w
historię, która miała zostać zapomniana. Losy Klary odsłaniają
nie tylko dramat okupacyjnej codzienności, ale także bolesne
sekrety skrywane przez kolejne pokolenia kobiet. Przeszłość
zaczyna splatać się z teraźniejszością, a odpowiedzi, których
szuka bohaterka, okazują się bardziej poruszające, niż mogła
przypuszczać.
„Z
pamiętnika Klary” to poruszająca opowieść o pamięci, stracie,
miłości i rodzinnych ranach, które nie znikają mimo upływu lat.
To również literacki hołd dla dawnej Bydgoszczy i kobiet, które
musiały odnaleźć w sobie siłę, by przetrwać najtrudniejsze
chwile. Pełna emocji, tajemnicy i wzruszeń powieść, która
udowadnia, że czasem, aby zrozumieć siebie, trzeba najpierw
wsłuchać się w głos tych, którzy odeszli.
*****
Dla kogo jest ta historia?
„Z pamiętnika Klary” to powieść obyczajowa ze wspomnianym wcześniej mocnym tłem historycznym. Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy autorki, bo widać już właściwie na samym początku historii, że włożyła dużo pracy w research, poszukiwanie i analizowanie informacji do powieści. Poza tym jest to książka, która wciąga od samego początku. Historia jest napisana pięknym, subtelnym językiem przez który się wręcz płynie, a strony uciekają nie wiadomo kiedy.
Niesamowitym przeżyciem jest czytanie o ulicach i miejscach, które doskonale znam, a które w dawnych czasach nazywały się inaczej, a często także inaczej wyglądały...Czytając miałam wrażenie, że chodzę tymi uliczkami co bohaterka…
Paula Szpunar zaserwowała nam historię rodzinną, która jest tajemnicza i intrygująca, pełna niejasności i zagadek. Niejednokrotnie autorka mnie zaskoczyła, a także poruszyła. Zawsze powtarzam, że dobrą książkę można poznać po tym, jeśli po jej lekturze wracamy do niej myślami...To oznacza, że powieść spełniła swoją rolę, bo wywołała emocje, które nadal w nas rezonują...Tak było ze mną i Klarą, Julią, Jakubem, Elizą i pozostałymi bohaterami, których imion nie zamierzam zdradzać…;)
Akcja powieści toczy się w dwóch liniach czasowych: podczas okupowanej Bydgoszczy i w czasach współczesnych. Bardzo podoba mi się płynne przechodzenie od przeszłości do teraźniejszości. Tworzy to swoisty klimat i buduje subtelne napięcie.
Jeśli szukasz powieści, która Cię poruszy i skłoni do refleksji, a dodatkowo kochasz literaturę napisaną pięknym, subtelnym językiem pozbawionym wulgaryzmów czy brutalnych scen, to ogromnie polecam „Z pamiętnika Klary”. Ja przepadłam i nie spodziewałam się tak pięknie napisanej historii. Ogromnie gratuluję autorce:) a Wam polecam tę powieść pełną zaskoczeń, emocji i wzruszeń :) Czytajcie i zachwycajcie się ! ;)
Wasza Aleksandra
PS. Za egzemplarz recenzencki i piękną dedykację dziękuję Autorce i jej Mężowi :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz