Licznik odwiedzin

czwartek, 27 sierpnia 2026

"Sierociniec pełen nadziei" Sylwia Kubik

 




     Witajcie na Czytadłach w czwartek! :) Lato jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa i bardzo dobrze! Mój powrót do rzeczywistości po wakacjach jest dzięki temu dużo łagodniejszy:) Tak więc zaczynamy, z pierwszą polecajką po krótkiej urlopowej przerwie! Gotowi?! ;) Mam Wam do zaproponowania, dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia powieść, której premiera miała miejsce wczoraj, 26 sierpnia :) Autorka jest na pewno Wam znana, już niejedną powieść tej pisarki Wam proponowałam. Tym razem Sylwia Kubik zabiera nas do „Sierocińca pełnego nadziei”. Ja pokochałam tę powieść od pierwszego zdania, ciekawe jak będzie z Wami…;)




*****

Od wydawcy



W świecie ogarniętym wojną, głodem i strachem dwoje dzieci trafia do sierocińca prowadzonego przez zakonnice. Za murami starego budynku próbują odnaleźć namiastkę bezpieczeństwa, ciepła i normalnego życia, choć codzienność wciąż naznaczona jest utratą, tęsknotą i widmem śmierci.



Sierociniec pełen nadziei” to poruszająca opowieść o dzieciach, które zbyt wcześnie musiały dorosnąć, i o nadziei, która niekiedy zawodzi.



*****


Są takie książki, które nie tylko się czyta. Są takie, które zostają w głowie jeszcze długo po odłożeniu na półkę. „Sierociniec pełen nadziei” Sylwii Kubik zdecydowanie należy do tej kategorii.



Wojna, głód, strach i dzieci, które zdecydowanie zbyt wcześnie muszą dorosnąć. Dwoje rodzeństwa trafia do sierocińca prowadzonego przez zakonnice. Za jego murami próbują znaleźć choć odrobinę bezpieczeństwa, ciepła i normalności. Jednak wojna nie pozwala im zapomnieć o tym, co dzieje się wokół – jest tęsknota, choroby, utrata i ciągła obecność śmierci.


Oj, nie była to łatwa historia…

Sylwia Kubik zabiera nas do świata, w którym dzieciństwo zostaje brutalnie przerwane. Najbardziej porusza właśnie dziecięca perspektywa. To, że mali bohaterowie muszą martwić się o rzeczy, o które żadne dziecko nie powinno się martwić.

A jednak w tej całej trudnej historii jest coś niezwykle ważnego – nadzieja.

Autorka pokazuje, że nawet w czasach wojny można znaleźć dobro, bezinteresowność i ludzi, którzy zrobią wszystko, żeby pomóc drugiemu człowiekowi. I chyba właśnie dlatego tytułowy sierociniec jest nie tylko miejscem smutku, ale również miejscem, w którym rodzi się nadzieja.

To książka emocjonalna, momentami bardzo bolesna, ale napisana w sposób, który nie epatuje okrucieństwem. Zamiast tego pozwala zatrzymać się przy ludzkich historiach i zastanowić, jak wiele mamy dzisiaj, choć często tego nie doceniamy.



*****

Dla kogo jest ta historia?



📚 Dla miłośników powieści obyczajowych z historycznym i wojennym tłem.

❤️ Dla tych, którzy lubią historie o ludzkiej sile, dobroci i poświęceniu.

🥺 Dla czytelników, którzy nie boją się wzruszeń i trudnych emocji.

🌿 I dla wszystkich, którzy lubią książki przypominające, że nawet w najciemniejszych chwilach może pojawić się promyk nadziei.



Sierociniec pełen nadziei” to historia trudna, ale potrzebna. Taka, która przypomina, że człowieczeństwo potrafi przetrwać nawet wtedy, gdy wokół brakuje niemal wszystkiego.



A Wy lubicie książki z wojną w tle? Czy sięgacie po historie, które mocno ściskają za serce? Dajcie znać w komentarzach – jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. ❤️



Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz