Licznik odwiedzin

sobota, 24 października 2026

"Szalona Mabel" Sally Hepworth

 



📚 Nigdy nie oceniajcie książki po okładce… ani starszej pani po jej zrzędliwym usposobieniu! 😉



    Elsie Mabel Fitzpatrick od sześćdziesięciu lat mieszka przy spokojnej Kenny Lane. Sąsiedzi widzą w niej wścibską, niezbyt sympatyczną starszą kobietę. Mało kto jednak wie, że za jej zachowaniem kryje się mroczna przeszłość, a ludzie pojawiający się w jej życiu zdają się mieć wyjątkowego pecha. Kiedy w sąsiedztwie zamieszkuje dociekliwa dziewczynka, dawne tajemnice zaczynają wychodzić na światło dzienne…



    I właśnie takie historie lubię – kiedy za pozornie zwyczajną codziennością kryje się coś, co sprawia, że zaczynamy zadawać coraz więcej pytań! Sally Hepworth łączy tajemnicę, czarny humor i zwroty akcji, tworząc opowieść, w której nic nie musi być takie, jakim się początkowo wydaje.



    „Szalona Mabel” to powieść z pogranicza prozy obyczajowej i thrillera. To historia o sekretach, przeszłości, relacjach międzyludzkich i o tym, że czasami za najbardziej niepozorną fasadą kryje się całkiem niezwykła opowieść. Autorka umiejętnie dawkuje informacje, pozwalając nam stopniowo odkrywać kolejne elementy układanki.



    A zakończenie? Zaskakujące i jednocześnie wzruszające! Przyznaję, że właśnie takie finały lubię najbardziej – kiedy nie tylko potrafią wyprowadzić czytelnika w pole, ale również poruszyć najczulsze struny. Nagle to, co wydawało się jedynie historią pełną tajemnic i nieoczywistych sytuacji, nabiera głębszego znaczenia. I zostawia nas z emocjami, których nie sposób tak po prostu odłożyć razem z książką.



    ❤️ Dla kogo? Dla czytelników, którzy lubią nieoczywistych bohaterów, rodzinne tajemnice, inteligentny humor i fabuły potrafiące zaskoczyć. Jeśli cenicie książki, w których napięcie przeplata się z zabawnymi sytuacjami, a pod warstwą zagadek kryją się prawdziwe emocje, warto zwrócić uwagę na ten tytuł.



📖„Szalona Mabel” przypomina, że nigdy nie znamy całej historii drugiego człowieka. A czasami ci, których najtrudniej zrozumieć, najbardziej potrafią nas zaskoczyć i wzruszyć. 🖤


Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia ❤️ 


sobota, 17 października 2026

"Czerwony węgiel" Justyna Toros

 



    Rzadko zdarzają się takie debiuty! Znacie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę bez szczególnych oczekiwań, a potem przepadacie w niej na dobre? Właśnie tak było u mnie z „Czerwonym węglem”. Jestem absolutnie zachwycona tą historią i już teraz wiem, że będę niecierpliwie wypatrywać kolejnego tomu!



    Justyna Toros zabiera nas na powojenny Górny Śląsk, gdzie poznajemy rodzinę Krause. Styczeń 1945 roku przynosi wydarzenia, które wywracają życie jej członków do góry nogami. Zaczyna się walka o przetrwanie, rodzinę, godność i własne miejsce w świecie, w którym historia i polityka bezlitośnie wkraczają w codzienność zwykłych ludzi.



    To powieść, w której naprawdę można przepaść! Poruszająca saga rodzinna, pełna trudnych wyborów, tajemnic, miłości, poświęcenia i niezwykle silnych kobiet. Autorka pięknie pokazuje, jak różne drogi mogą wybrać siostry, a jednocześnie jak mocno łączą je więzy krwi i wspólna przeszłość. Nie brakuje emocji, wzruszeń ani momentów, w których człowiek ma ochotę zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, jak wiele potrafi udźwignąć ludzkie serce.



    I wiecie co? Trudno uwierzyć, że to literacki debiut! Historia jest tak wciągająca, dopracowana i pełna życia, że trudno oderwać się od lektury. Rzadko trafiam na debiutanckie powieści, które od pierwszych stron tak mocno przyciągają uwagę i sprawiają, że losy bohaterów stają się czytelnikowi bliskie.



    „Czerwony węgiel” to powieść obyczajowa i saga rodzinna z mocnym tłem historycznym. Polecam ją szczególnie miłośnikom historii osadzonych w realiach powojennej Polski, wielopokoleniowych opowieści, rodzinnych tajemnic i bohaterek, które mimo przeciwności nie przestają walczyć o siebie i swoich bliskich.



    Ja jestem kupiona! ❤️ Z całego serca polecam Wam tę książkę, a po skończonej lekturze pozostaje mi jedno: niecierpliwie czekać na kolejną część i dowiedzieć się, co jeszcze przygotował dla rodziny Krause los.



   Justyno Toros, jeśli tak wygląda debiut, to ja już z ogromną ciekawością czekam na więcej!

📚 Moja ocena: 10/10



    Proszę, czytajcie tę powieść! Daję gwarancję satysfakcji ;)



Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Książnica :)




sobota, 10 października 2026

"Tysiąc bieszczadzkich gwiazd" Katarzyna Fiołek

 



     Kochani! :) Mam dzisiaj dla Was powieść, której naprawdę trudno się oprzeć. Uwielbiam pióro Katarzyny Fiołek, jestem jej ogromną fanką, a nowa powieść „Tysiąc bieszczadzkich gwiazd” zasługuje na ogromne oklaski! Poniżej dowiecie się co wywołało u mnie tak ogromny zachwyt :) Gotowi?




    Są takie miłości, które mimo upływu lat wcale nie chcą odejść. Możemy próbować o nich zapomnieć, układać sobie życie na nowo, ale wystarczy jedno spotkanie, żeby serce znów zaczęło mówić własnym głosem. ❤️



    I właśnie te wszystkie emocje skłaniają mnie do sięgania po powieści obyczajowe. Tęsknota, emocje i bohaterowie, którzy nie zawsze potrafią przyznać się przed samymi sobą, czego tak naprawdę pragną.



    W „Tysiącu bieszczadzkich gwiazd” Katarzyny Fiołek poznajemy Łucję, która po dziesięciu latach wraca do Lutowisk. Chce sprzedać rodzinny dom i zamknąć za sobą pewien rozdział. Los ma jednak inne plany, bo na jej drodze ponownie pojawia się Janek – pierwsza miłość, o której miało się już zapomnieć... Tylko jak zapomnieć o kimś, kto kiedyś znaczył tak wiele?



    I tutaj zaczyna się historia pełna niedopowiedzeń, wspomnień i pytań, na które nie zawsze łatwo znaleźć odpowiedź. Bo przecież serce nie zawsze nadąża za rozsądkiem, a przeszłość potrafi upomnieć się o swoje w najmniej oczekiwanym momencie.



    Najbardziej przemawia do mnie sam motyw powrotu – do rodzinnych stron, dawnych uczuć i miejsc, które przechowują znacznie więcej wspomnień, niż chcielibyśmy przyznać. Do tego Bieszczady, zimowa sceneria i atmosfera, która aż prosi się o kubek gorącej herbaty, miękki koc i kilka spokojnych godzin z książką. 🍂



    „Tysiąc bieszczadzkich gwiazd” to romans z obyczajowym sercem – opowieść o pierwszej miłości, trudnych wyborach, rodzinnych doświadczeniach i szansie na to, by jeszcze raz zawalczyć o szczęście.


📚 Dla kogo?



    Poleciłabym ją przede wszystkim miłośniczkom romansów i powieści obyczajowych, które lubią historie o drugich szansach, powrotach po latach oraz uczuciach wystawionych na próbę. To propozycja dla tych, którzy podczas czytania chcą nie tylko śledzić losy bohaterów, ale też trochę się wzruszyć i pomyśleć o własnych życiowych wyborach.



    Czy warto dać przeszłości jeszcze jedną szansę? Myślę, że właśnie takie pytanie zostaje z nami po tej historii. Bo czasami nie chodzi o to, żeby wrócić do tego, co było, lecz żeby sprawdzić, czy z tego, co pozostało, można zbudować coś zupełnie nowego.



    ✨ Jeśli macie ochotę na romantyczną opowieść w bieszczadzkim klimacie, pełną wspomnień, tęsknoty i nadziei, zapiszcie sobie ten tytuł na czytelniczą listę. Gwarantuję, że was zachwyci :)



A Wy? Wierzycie, że pierwsza miłość może dostać drugą szansę? ❤️


Wasza Aleksandra 


niedziela, 4 października 2026

"To o czym nie mówimy" Elizabeth Strout

 



📚 „To, o czym nie mówimy” – Elizabeth Strout



Ile rzeczy nosimy w sobie, których nigdy nie wypowiadamy na głos? I czy naprawdę znamy ludzi, którzy są nam najbliżsi?



    „To, o czym nie mówimy” Elizabeth Strout to literatura piękna / proza współczesna – kameralna, psychologiczna i bardzo skupiona na człowieku.



    Głównym bohaterem jest Artie Dam – nauczyciel historii, mąż i ojciec, człowiek, którego inni postrzegają jako pogodnego, życzliwego i pełnego ciepła. W środku jednak zmaga się z samotnością i myślami, o których nikomu nie mówi. Skrywany sekret sprawia, że zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem, relacjami i tym, czy można jeszcze coś w nim zmienić.



    To powieść, w której więcej dzieje się we wnętrzu bohatera niż na kartach pełnych dynamicznej akcji. Strout z niezwykłą uważnością przygląda się samotności, miłości, stracie, przemijaniu i relacjom między ludźmi. Są tutaj niedopowiedzenia, przemilczenia i emocje, które czasami znacznie mocniej wybrzmiewają niż wypowiedziane słowa.



    I właśnie ten spokojny, melancholijny ton jest jednocześnie największą siłą książki. To nie jest lektura na szybko. Trzeba się w niej zatrzymać, wsłuchać w bohatera i pozwolić, aby kolejne pytania pojawiały się gdzieś pomiędzy wierszami.



🍂 Dla kogo jest ta historia?



    Dla czytelników, którzy lubią powieści psychologiczne, literaturę obyczajową skupioną na relacjach, emocjach i codzienności, a także historie, które bardziej skłaniają do refleksji, niż dostarczają wartkiej akcji. To propozycja dla tych, którzy cenią subtelność, melancholię i dobrze nakreślone portrety psychologiczne.

„To, o czym nie mówimy” to historia o tym, że można być blisko drugiego człowieka, a jednocześnie pozostawać od niego bardzo daleko.



⭐ Moja ocena: 7/10

Książka na spokojny wieczór, kubek herbaty i chwilę zastanowienia nad tym, ile „nas” pozostaje niewypowiedziane. 🍂📖



Wasza Aleksandra