Witajcie na Czytadłach we wtorek :) I od razu Wam powiem, że wydawnictwa szaleją i wręcz „zalewają” nas nowościami, z których trzeba wybrać te najciekawsze, bo wszystkiego nie da się przeczytać ;) I tak, 29 lipca swoją premierę miała książka Doroty Ponińskiej „Rita z Cascii. Historia kobiety, dla której nie ma rzeczy niemożliwych”. Zastanawiacie się zapewne, czy to TA RITA? A ja spieszę z informacją, że to właśnie ona, święta czczona i uważana powszechnie za patronkę spraw trudnych i beznadziejnych. Jestem oczarowana jej historią, bo na temat tej postaci, moja wiedza była znikoma, a nawet można się pokusić o stwierdzenie, że żadna ;) I co najważniejsze, nie trzeba być religijnym, a nawet wierzącym, żeby chwycić za tę lekturę i ją poznać, do czego już teraz bardzo Was zachęcam! ;)
*****
Od wydawcy
Miłość nie zawsze jest słodka. Czasem jest twardą decyzją, powtarzaną każdego dnia, wbrew sobie. A czasem jest jak krzyż.
***
Marzyła
o życiu w zakonie, ale została nakłoniona do małżeństwa.
Wybrany
przez ojca nieokrzesany awanturnik okazał się mężczyzną, którego
pokochała.
Jak została jedną z najpopularniejszych świętych, do której do dziś pielgrzymują miliony wiernych?
***
Pełna napięcia i emocji opowieść o burzliwym i pięknym życiu Rity z Cascii, która dzięki odważnym i nieoczywistym wyborom zawalczyła o samą siebie. Dorota Ponińska na jej drodze stawia Biankę, dziewczynę z Florencji, urodzoną w zamożnej kupieckiej rodzinie. W losach tych dwóch kobiet odbijają się realia życia w późnośredniowiecznej Italii.
PIERWSZA POWIEŚĆ BIOGRAFICZNA O PATRONCE OD SPRAW NIEMOŻLIWYCH
*****
Dla kogo jest ta historia?
Nie każda święta ma życie usłane różami. Czasami właśnie przez ciernie trzeba przejść, żeby odnaleźć własną drogę…
„Rita z Cascii” Doroty Ponińskiej to historia kobiety, która musiała zmierzyć się z cierpieniem, trudnymi wyborami i życiem, którego wcale dla siebie nie planowała. Autorka pokazuje Ritę nie tylko jako świętą, ale przede wszystkim jako kobietę – żonę, matkę, wdowę i później zakonnicę.
Cenię takie historie, które pozwalają spojrzeć na znaną postać trochę inaczej. I właśnie to zrobiła ze mną ta książka. Pozwoliła pokazać Ritę jako kobietę z krwi i kości, pełną miłości do bliźniego, ale także pełną wątpliwości…
Rita nie jest tutaj od początku pomnikową świętą. Jest kobietą z marzeniami i emocjami. Kobietą, która doświadcza tego, czego sama nie wybrała, a mimo to próbuje odnaleźć w swoim życiu sens.
Najbardziej poruszyło mnie przesłanie dotyczące przebaczenia. Nie tego łatwego, wypowiadanego jednym słowem, ale takiego, które wymaga ogromnej siły.
To również opowieść o tym, że czasami życie prowadzi nas zupełnie inną drogą, niż sobie wymarzyliśmy. I choć początkowo trudno się z tym pogodzić, z czasem może się okazać, że właśnie ta droga była nam potrzebna.
To książka przede wszystkim dla osób, które lubią powieści biograficzne, historie inspirowane prawdziwymi postaciami oraz opowieści o silnych kobietach. Dla czytelników zainteresowanych historią, ale również dla tych, którzy szukają książki o miłości, przebaczeniu, wierze i trudnych wyborach.
Nie trzeba być osobą bardzo religijną, żeby znaleźć tutaj coś dla siebie. To przede wszystkim historia kobiety, która doświadcza cierpienia i próbuje mimo wszystko wybrać dobro.
„Rita z Cascii” to opowieść o kobiecie, która pokazała, że nawet z bardzo trudnej historii można zbudować życie pełne wiary, nadziei i miłości.
A Wy znacie historię św. Rity? Czytaliście już książkę Doroty Ponińskiej? Jeśli nie, to jak najszybciej nadróbcie zaległości ;) Czekam na Wasze opinie:) Z książkowym pozdrowieniem ❤️
Wasza Aleksandra

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz