Licznik odwiedzin

niedziela, 27 lipca 2025

"Byłam asystentką szejka" Anna Kolasińska - Szemraj

 




    Witajcie na Czytadłach! Mam dzisiaj dla Was powieść świeżynkę (premiera miała miejsce 15 lipca) a jednocześnie taką, która jednych będzie intrygować, ale dla wielu z Was zapewne będzie kontrowersyjna. Już sam tytuł powieści, „Byłam asystentką szejka”, wskazuje tematykę, która jest tutaj poruszana. Jednak proszę, dajcie tej powieści szansę, bo można z niej dowiedzieć się sporo o Arabii Saudyjskiej, pięknych krajobrazach, panującym tam blichtrze i przepychu, a z drugiej strony o ubóstwie, życiu w nędzy i zagrożeniu przestępczością. Jeśli dodam do tego fakt, że autorka, Anna Kolasińska – Szemraj, napisała tę historię w oparciu o fakty ( sama przeżyła te wydarzenia ) to wydaje mi się, że lepszej zachęty nie potrzeba.



*****

Od wydawcy



Blask i mrok Abu Zabi – blichtr, złoto, drogocenne kamienie, luksusowe marki i prywatne odrzutowce. Ale za fasadą przepychu kryją się tajemnice, o których nikt nie mówi – wyzysk najbiedniejszych, skrajna nędza i śmierć, która nie powinna ujrzeć światła dziennego.

Czy możnym tego świata wolno więcej?

Polska stewardesa, pracująca w prestiżowych arabskich liniach lotniczych, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia – zostaje asystentką szejka. Świat pełen bogactwa i ekskluzywnych przywilejów szybko jednak odsłania swoje drugie, mroczne oblicze. Natalia odkrywa, że nie wszystko złoto, co się świeci, a za zasłoną niewyobrażalnego bogactwa skrywa się zło tego świata.

Gdy jej przyjaciółka zostaje znaleziona martwa na pustyni, Natalia zaczyna rozumieć, że złota klatka, w której się znalazła, może stać się jej więzieniem.

Czy zdoła wyrwać się z pułapki, zanim będzie za późno? Czy śmierć przyjaciółki to ostrzeżenie… czy dopiero początek gry o przetrwanie?

Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Czy odważysz się odgadnąć, gdzie przebiega granica między rzeczywistością a literacką fikcją?





*****

Dla kogo jest ta historia?



    Kto z nas nie marzył o lepszej dla siebie przyszłości? Kto nie chciał lepiej zarabiać, obracać się w szanowanym, poważanym i cenionym towarzystwie? Jest tutaj ktoś taki, kto nie marzył o tym, żeby nie musieć myśleć o finansach? Takie marzenia miała główna bohaterka powieści, Natalia. Chciała się wyrwać z rodzinnego Torunia, być osobą niezależną i wolną. Wydawało jej się, że przejście rekrutacji na stewardessę w znanych i poważanych liniach lotniczych Etihad Airways właśnie to jej zapewni.



    Życie na poziomie, wyrwanie z rodzinnego miasta, poznanie wielu nowych miejsc, ludzi, inna kultura. To wszystko dawał Natalii nowy świat, w który wkroczyła. Z drugiej strony praca w ciągłym stresie, niedosypianie, roszczeniowi klienci linii lotniczych – to też bardzo dobrze poznała. Czy Natalia odnajdzie się w nowej roli? Gdzie leży jej granica, po której przekroczeniu nic już nie będzie takie jak dawniej?



    Ogromnie zachęcam Was do sięgnięcia po powieść „Byłam asystentką szejka”. Autorka w bardzo ciekawy sposób opisuje życie głównej bohaterki w Abu Zabi, w którym sama zresztą mieszkała. Lektura tej historii bardzo przybliżyła mi stolicę Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na temat Arabii wiedziałam niewiele. Podczas czytania poznawałam miejsca, które oglądałam korzystając z wszechwiedzącego internetu. To co zaskakuje to przepych, bogactwo, marmur i złoto po jednej stronie, a po drugiej ubóstwo, bieda a wręcz głód. Starcie tych dwóch światów jest tak widoczne, że aż serce boli i chce się płakać...A to dopiero czubek góry lodowej...Co jeszcze skrywa Abu Zabi? Dowiecie się tego sięgając po powieść „Byłam asystentką szejka”. Przeczytajcie koniecznie!



Wasza Aleksandra


środa, 9 lipca 2025

"Cały ten błękit" Melissa Da Costa

 



    Witajcie na Czytadłach w ten piękny wieczór! Ja już powoli myślami na wakacjach, ale jeszcze przed wyjazdem postanowiłam skreślić kilka słów na temat książki wyjątkowej, takiej która trafia się raz na naprawdę wiele, wiele lat!


    Są w moim życiu takie historie, o których trudno mi się mówi i pisze. Jednocześnie wiem, że chcę to robić i warto o nich pisać, bo najważniejsze, żeby o tych pozycjach dowiedziało się jak najwięcej czytelników. Po to, aby mieli szansę po nie sięgnąć!!! Bo ta powieść to taka, którą trzeba przeczytać! Koniecznie!



*****

Od wydawcy



Los łączy ludzi w momencie, w którym najbardziej tego potrzebują.

Émile pragnie przeżyć ostatnie chwile na własnych zasadach. Joanne chce się uwolnić od przeszłości. Nieznajomi, którym zostało tylko tu i teraz, decydują się zostawić za sobą dotychczasowe życie i ruszyć w podróż w nieznane.

Z czasem wyprawa kamperem przez malownicze krajobrazy południowej Francji staje się czymś więcej niż tylko ucieczką. Podczas wspólnej drogi Émile i Joanne odnajdują to, czego oboje szukali – spokój, zapomnienie i odwagę, by nie odkładać niczego na później.

Oraz coś więcej – szansę na miłość, która zdarza się tylko raz w życiu.

Mélissa Da Costa, francuska autorka bestsellerów wyróżniona przez „Le Figaro”, w swojej poruszającej powieści maluje obraz relacji międzyludzkich, które rozkwitają w chwili, gdy wydawało się, że wszystko dobiegło końca.

"Cały ten błękit" to opowieść o miłości rodzącej się z bólu i o pięknie ukrytym w najmniejszych gestach.


*****

Dla kogo jest ta historia?

    „Cały ten błękit” to prawdziwa bomba emocjonalna! To przede wszystkim historia o ludziach, o ich życiu, o tym jak różnie można je przeżyć i o tym, co tak naprawdę jest w nim najważniejsze!



    Autorka stworzyła powieść - drogę, tak to widzę i myślę, że wielu z czytelników właśnie tak tę powieść będzie odbierać. Nie jest to historia do przeczytania na raz ani nawet na dwa. I nie jest tego powodem jej objętość ( choć to „grubasek” ), ale przede wszystkim emocjonalność tekstu, poruszanej tematyki i cała ta otoczka, która towarzyszy tej historii. Autorka stworzyła naprawdę NIEBYWAŁĄ powieść, która zmusi do myślenia nawet najbardziej twardego i emocjonalnie odpornego zawodnika ;) Jestem o tym przekonana!



    Emile i Joanne nie znają się. Jednak mimo wszystko, kiedy dochodzi do ich spotkania okazuje się, że są sobie potrzebni i stają się dla siebie bardzo ważni. I nie spodziewajcie się romansu i wybuchu fajerwerków, bo to nie tutaj takie atrakcje. Emile i Joanne połączy zupełnie inna, niebywała wręcz historia! I jeszcze jedno! Nie płakałam, ale byłam już blisko!!! Dlatego radzę zaopatrzyć się w chusteczki i czytać, czytać, czytać...Takie powieści potrzebne są Światu!!!



Wasza Aleksandra


wtorek, 1 lipca 2025

"Ideburga. Igranie z ogniem" Leszek Herman

 



     Witajcie na Czytadłach w ten prawdziwie letni dzień! Kilka dni temu zaczęły się wakacje, a wraz z nimi żar dosłownie „leje się” z nieba! Kto lubi upały, kto? ;) Ja należę do tych osób, które uwielbiają słońce i ciepło jednak wiem, że nie wszyscy tak dobrze znoszą upalne dni. Dlatego na ochłodzenie klimatu mam dzisiaj dla Was mrożący krew w żyłach kryminał, którego akcja osadzona jest w XIX wieku! ;) Leszek Herman popełnił powieść o intrygującym tytule „Ideburga. Igranie z ogniem” i musicie mi wierzyć na słowo, intryguje tutaj nie tylko tytuł !




*****

Od wydawcy



Lato roku 1890 dla Idy von Flemming zaczęło się fatalnie. Noc w teatrze, o mały włos nie skończyła się tragicznie.

Zdaniem jej pokojówki Almy, Ida sama była sobie winna, a zdaniem starszego brata, narozrabiała tak, że nie było wyjścia i należało odesłać ją na wieś do ciotki. Przynajmniej do czasu, gdy sprawy w mieście nieco przycichną, a pożarem w teatrze miejskim przestanie się interesować żandarmeria.

Tak więc akurat wtedy, gdy w mieście akurat robiło się ciekawie, wszyscy szykowali się do sezonu letniego, a na horyzoncie majaczyły fascynujące wydarzenia, Ida wylądowała w zapadłej dziurze u kuzynki matki. Sztywna etykieta dworu ciotki powoli doprowadzała Idę do rozpaczy.

Ale wtedy niespodziewanie do leżącego po sąsiedzku zamczyska zjechała z Berlina rodzina właścicieli, a wśród służby gruchnęła plotka, że kapitan Eduard Bonin organizuje bal z okazji zaręczyn starszego syna.

No i oczywiście obie z ciotką zostały tam zaproszone.

Ta noc jednak nie skończyła się dobrze. Nie wszyscy ją przeżyli…



*****

Dla kogo jest ta historia?


    „Ideburga” to historia, która zaskakuje. Zaczyna się dość niewinnie jednak już na samym początku poznajemy główną bohaterkę z której jest prawdziwa dama, a jednocześnie trzpiotka i osóbka o bardzo silnym i władczym charakterze. Kto na swojej drodze spotka Idę nieprędko i niełatwo osiągnie to, co sobie umyślił. To prawdziwa emancypantka. Widać to zarówno w jej ubiorze ( nie ma problemu z ubraniem spodni ) jak i w zachowaniu.



    Ogromnie polubiłam główną bohaterkę, bo takich postaci nie da się zwyczajnie nie polubić. Język powieści jest łatwy w odbiorze, historia napisana jest w zgrabny sposób co wpływa na szybkość czytania. Autor dosłownie wciągnął mnie w fabułę tak umiejętnie, że powieść przeczytałam wyjątkowo szybko! Następujące po sobie wydarzenia są zaskakujące, a ostatnie pięćdziesiąt stron książki jest zupełnie nieprzewidywalne!



    Jednym słowem Leszek Herman stworzył zgrabną i wyjątkowo klimatyczną historię osadzoną w Szczecinie ( doceniam ogromną wiedzę autora na temat topografii miasta ) od której trudno się oderwać. „Ideburga. Igranie z ogniem” to idealna propozycja na letnie popołudnia i wieczory dla wszystkich, którzy cenią sobie dobry kryminał/thriller. Jednym słowem „Ideburga” to kryminał retro, który zachwyci tych czytelników, którzy cenią sobie osadzenie akcji w przeszłości z jednoczesnym wpleceniem elementów powieści kryminalnej. Ja jestem na TAK! A Wy? ;)



Wasza Aleksandra

PS. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu MUZA


niedziela, 25 maja 2025

"Siostry Blue" Coco Mellors

 




    Witajcie na Czytadłach!:) Dzisiaj mam dla Was powieść wokół której dużo się dzieje. Jest sporo informacji na jej temat na blogach, vlogach i kanałach poświęconych literaturze. Nie mogłam jej nie przeczytać, bo już jej krótki opis mnie przekonał do jej sięgnięcia. O jakim tytule mowa? To „Siostry Blue” Coco Mellors. To powieść o „siostrzeństwie”. Bardzo oryginalna !




*****

Od wydawcy



Rozrzucone po świecie Avery, Bonnie i Lucky wracają do rodzinnego domu w Nowym Jorku po śmierci czwartej siostry, Nicky, dając początek tej niezapomnianej opowieści o żałobie, tożsamości i skomplikowanych relacjach rodzinnych.

Trzy siostry Blue są wyjątkowe – i wyjątkowo się różnią. Avery, najstarsza, kiedyś uzależniona od heroiny, dziś zasadnicza prawniczka, mieszka z żoną w Londynie; Bonnie, była bokserka, po druzgocącej porażce w walce pracuje na bramce klubu w Los Angeles; Lucky, najmłodsza, jest modelką w Paryżu i wciąż próbuje coraz to nowszych sposobów na ostre imprezowanie. Miały też czwartą siostrę, Nicky, a jej niespodziewana śmierć zachwiała Avery, Bonnie i Lucky. Rok później, kiedy próbują się odnaleźć wśród żalu, uzależnienia oraz własnych ambicji, dowiadują się, że muszą wrócić do Nowego Jorku, by powstrzymać sprzedaż mieszkania, w którym dorastały.

Powrót do domu nigdy nie jest jednak tak łatwy, jak się wydaje. Siostry mierzą się z rozczarowaniem swoim dzieciństwem oraz utratą jedynej osoby, która trzymała je wszystkie razem i dopiero wtedy zdają sobie sprawę, że być może największe tajemnice skrywały nie przed innymi, lecz przed samymi sobą.


*****

Dla kogo jest ta historia?



    „Siostry Blue” to poruszająca powieść obyczajowa opisująca losy sióstr. Jedna z nich, Nicky, niespodziewanie umiera, a reszta rodzeństwa powraca do rodzinnego domu w Nowym Jorku, aby zmierzyć się z przeszłością i własnymi demonami. Każda z sióstr prowadzi odmienny tryb życia, a ich spotkanie staje się okazją do refleksji nad dotychczasowym życiem i relacjami.


    Autorka zastosowała narrację prowadzoną z perspektywy każdej z sióstr dzięki czemu czytelnik może lepiej zrozumieć motywacje i emocje bohaterek. Coco Mellors z ogromną wrażliwością porusza trudne tematy ( przemoc emocjonalna, uzależnienia, choroby ). Autorka dotyka nawet tematu endometriozy, który jest sporadycznie poruszany w powieściach niemedycznych.



    Książkę doceniam za umiejętność ukazania skomplikowanych relacji rodzinnych. Bezsprzecznie powieść porusza trudne tematy, ale pomimo tego jest jednocześnie pełna nadziei. „Siostry Blue” to powieść która zostaje z czytelnikiem na długo prowokując do refleksji i głębokich przemyśleń. Jednym słowem jest w niej wszystko to za co cenię i lubię literaturę! I dlatego gorąco Wam polecam tę powieść! Zostanie Wam w głowie i w sercu! Na zawsze! :)



Wasza Aleksandra


sobota, 10 maja 2025

"Wojenne siostry" Anna Rybakiewicz

 



    Witajcie na Czytadłach! :) Mam dla Was niesamowitą propozycję książkową na weekend! To świeżynka, powieść, która swoją premierę miała zaledwie trzy dni temu, 7 maja. Jednocześnie, wszystkie powieści tej autorki po które sięgam to, moim zdaniem, pewniaki!!! Dla wszystkich tych czytelników, którzy kochają historie osadzone w czasach wojennych, z charakternymi bohaterkami. „Wojenne siostry” Anny Rybakiewicz to kolejna powieść autorki, która najpierw łamie nam serce po to, aby za chwilkę posklejać je na nowo i wypełnić nadzieją.



*****

Od wydawcy



Lipiec 1941 roku. Bliźniaczki Adolfina i Franciszka przyjeżdżają do okupowanej Łomży z Sensburga, każda w innym celu. Jedna, ślepo zapatrzona w ideologię nazistowską, pragnie poślubić niemieckiego oficera i zapewnić sobie stabilną przyszłość. Druga marzy o wolności i niezależności. Podczas podróży pociągiem, z pozoru dla żartu, zawierają zakład: która z nich pierwsza odnajdzie prawdziwą miłość – taką, dla której warto poświęcić wszystko, nawet życie.

Adolfina zatraca się w pragnieniu urodzenia dziecka, które ma dopełnić jej idealny obraz rodziny. Franciszka nie potrafi ignorować rozgrywającego się wokół dramatu niewinnych ludzi. Stopniowo angażuje się w pomoc Polakom. Nieoczekiwanie zakochuje się w Janku, który widzi w niej swojego wroga. Adolfina zaś powoli zaczyna tracić grunt pod nogami, a jeden moment w jej życiu zmienia wszystko – ratuje dwójkę żydowskich dzieci. To, co miało być chwilą słabości, stanie się największą próbą człowieczeństwa.


Czy siostrzana więź okaże się silniejsza od ideologii? Która z sióstr wygra zakład – i jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić?



*****

Dla kogo jest ta historia?



    Sięgając po „Wojenne siostry” wiedziałam, że lektura tej powieści nie będzie łatwa. I pomimo tego, że przez powieść się płynie, a strony wręcz przewracają się same (to zasługa języka, którym posługuje się autorka) jest to historia mocno obciążająca emocjonalnie, taka która chwyta za gardło i trzyma, trzyma, trzyma...Anna Rybakiewicz żongluje emocjami...Autorka przenosi nas do 1941 roku, do Łomży, miasta pogrążonego w wojennym mroku i niepewności. Atmosfera powieści jest duszna, niepokojąca i przytłaczająca. Realia okupacji opisane są barwnie, a bohaterki w tak trudnych czasach walczą o zachowanie człowieczeństwa. Czy im się to uda?



    W powieści najbardziej poruszyły mnie dwie główne bohaterki – bliźniaczki, Adolfina i Franciszka i choć są one fizycznie identyczne, ich charaktery i osobowości nie mogłyby bardziej się różnić. Każda z nich jest zupełnie inna, cenią różne wartości i pragną od życia czego innego. W pociągu zakładają się o to, która z nich pierwsza odnajdzie prawdziwą miłość dla której będzie w stanie nawet oddać życie. Jak zakończy się ten zakład? I czy w dobie tak trudnych wojennych czasów prawdziwa miłość jest w ogóle możliwa?



    Autorka napisała tę powieść w żywy i intymny sposób. Historię chłonęłam całą sobą, a rozterki bohaterek obserwowałam z mocno bijącym sercem i wypiekami na twarzy. „Wojenne siostry” to powieść angażująca, taka, której oddaje się całą swoją uwagę dlatego warto zacząć ją poznawać, kiedy dysponujemy odpowiednią ilością wolnego czasu. W przeciwnym wypadku najprawdopodobniej obowiązki spadną na dalszy plan, a my skończymy dopiero wówczas kiedy poznamy całą historię bliźniaczek ! ;) Polecam Wam „Wojenne siostry” z całego serca!!! Szczególnie tym z Was, którzy lubią czytać historie osadzone w czasach wojennych, wzruszające, pełne tragizmu, smutku, a jednocześnie nadziei. To kolejna już książka Anny Rybakiewicz której adresatem bezsprzecznie są wrażliwi czytelnicy, którzy nie uciekają od trudnej, wojennej tematyki. Dajcie się porwać historii, która łamie serce, a później na nowo napełnia je nadzieją. Ogromnie polecam!



Wasza Aleksandra



piątek, 2 maja 2025

"Nieznajoma z portretu" Camille de Peretti

 



    Witajcie na Czytadłach w ten dla wielu długi, majówkowy weekend! :) Lektury już wybrane na ten błogi czas? ;) I choć pogoda nie jest jeszcze najlepsza, fakt wolnego zdecydowanie poprawia nastrój ;) I bez względu na to czy wybraliście na odpoczynek góry, morze czy własne cztery kąty, dobra lektura jest konieczna!



    Dziś opowiem Wam o książce, która przeniesie Was w zawiły świat sztuki i sekretów rodzinnych. W „Nieznajomej z portretu” Camille de Peretti autorka splata prawdziwą historię obrazu Gustava Klimta z losami trzech kobiet na przestrzeni ponad stu lat. Brzmi ciekawie i intrygująco? A to dopiero początek! ;)




*****

Od wydawcy



Nowość w uwielbianej przez czytelników serii butikowej, prezentującej wysmakowane literacko powieści w zachwycającej szacie graficznej. Powieść, którą zainspirowało prawdziwe dzieło sztuki oraz prawdziwe wydarzenia z nim związane. 


Obraz Gustava Klimta z 1910 roku, skradziony w 1997 roku, pojawia się ponownie, cudownie odnaleziony, w roku 2019. Te trzy daty wyznaczają ramy czasowe epopei, która przenosi nas z Wiednia do Nowego Jorku i porywa w wir amerykańskiego snu.



„Płótno wibrowało pięknem. Zaparło jej dech w piersiach i zatonęła w nakrapianym zielenią błękicie oka. Czy to możliwe, by była aż tak podobna do nieznanej kobiety?”


W 1910 roku Gustav Klimt namalował portret pięknej, bardzo młodej kobiety, w ujęciu trzy czwarte, z rozpuszczonymi włosami, w dużym brązowym kapeluszu, z futrzaną etolą na szyi i gołymi ramionami. Powstały w Wiedniu „Portret damy” w roku 1916 został kupiony przez anonimowego kolekcjonera. Wyretuszowany przez mistrza rok później obraz, przedstawiający już zupełnie inną kobietę, skradziono tuż przed wernisażem w 1997 roku z galerii sztuki współczesnej w Piacenzy, gdzie odnalazł się niespodziewanie w 2019 roku, zwinięty w rulon i ukryty za metalowymi drzwiczkami ogrodowego schowka. Żaden ekspert, kurator sztuki ani policyjny śledczy nie wie, kim była młoda kobieta przedstawiona na obrazie ani jakie tajemnice spowijają burzliwą historię jej portretu.  


Od ulic Wiednia w 1900 roku po Teksas w latach osiemdziesiątych, od Manhattanu z czasów kryzysu po współczesne Włochy – Camille de Peretti mocą swojej wyobraźni odtwarza losy tej sportretowanej damy i jej potomków i z każdą kolejną retrospekcją ujawnia nowe, niepokojące fakty. Mistrzowski fresk rozpięty na przestrzeni blisko stu lat, pełen rodzinnych sekretów, olśniewających sukcesów, udaremnionych romansów, zniknięć i głośnych tragedii.

Książka uhonorowana w 2024 roku Prix Maison de la Presse, Prix des Romancières, Prix Nice Baie des Anges, Prix de la Passion oraz Prix du Roman Marie Claire.

"Camille de Peretti wypełnia cienie historii sztuki światłem fikcji."
Stéphanie Janicot, „Notre temps”

„Nieznajoma z portretu” to nieustająca radość odkrywania. Prawdziwy thriller osnuty wokół obrazu i równie enigmatyczny jak twórczość Klimta, którego legenda przerasta rzeczywistość.
Jean-Rémi Barland, „La Provence”

Opinie czytelników:
"Świetna, urzekająca powieść."
"Ani chwili nudy – pasjonująca książka!"
"Fascynująca opowieść z nieprzewidywalnymi zwrotami akcji."
"Porywająca rodzinna łamigłówka z portretem pędzla Klimta w samym centrum zagadki."
"Porywająca podróż przez XX wiek tropem rodzinnych tajemnic."
"Piękna historia – zarówno w treści, jak i w formie."
"Wyjątkowa rodzinna saga."
"Bardzo ciekawa i wyśmienicie napisana książka – dla wszystkich, którzy kochają sztukę i lubią powieści historyczne z subtelnym wątkiem miłosnym."







*****

Dla kogo jest ta historia?



    „Nieznajoma z portretu” to powieść skierowana przede wszystkim do miłośników historii sztuki i silnych kobiecych bohaterów. Jeśli lubicie zagadki rodzinne przeplatane wątkami historycznymi, ta książka na pewno Was wciągnie. Akcja rozgrywa się w trzech planach czasowych – od Wiednia 1910 roku, przez nowojorski Manhattan, aż po współczesne Włochy – i pokazuje, jak dawne tajemnice wpływają na życie kolejnych pokoleń. Bohaterki są tak realistyczne, że często miałam wrażenie, jakbym znała je od lat! I muszę Wam się przyznać, że pierwszy raz czytałam powieść, w której na pierwszy plan wysuwa się sztuka i ku mojemu zaskoczeniu ( nie spodziewałam się takiego zaangażowania w lekturę ) byłam zachwycona!



     Autorka łączy fakty historyczne (prawdziwą kradzież obrazu Klimta) z literacką fikcją, dzięki czemu otrzymujemy opowieść intrygującą i pełną napięcia. Powieść trzyma w napięciu od pierwszych stron – co chwilę pojawia się nowy zwrot akcji albo odkrycie, które zmienia perspektywę. Czyta się ją naprawdę szybko i z wypiekami na twarzy!



    Camille de Peretti nie szczędzi dramatyzmu – są tu rodzinne sekrety, niespełnione romanse, zniknięcia i głośne powroty. Mimo dużej skali historii każda bohaterka zyskuje chwilę uwagi, dzięki czemu łatwo się z nimi zidentyfikować lub przynajmniej współodczuwać ich losy.



    Podsumowując, książka mnie pochłonęła całkowicie. Wprowadziła w zupełnie inny świat, niedostępny dla mnie na co dzień. Historia „Nieznajomej z portretu” wciąga i angażuje na tyle mocno, że nie można doczekać się finału powieści! Z drugiej strony, kiedy fabuła się kończy pozostaje niedosyt...Mogłabym czytać i czytać...Nie bez znaczenia jest fakt samego wydania powieści. Wydawnictwo Albatros stworzyło kolejną perełkę do kolekcji z serii butikowej. Jestem przekonana, że każdemu, kto sięgnie po tę powieść, przypadnie ona do gustu i długo będziecie o niej rozmyślać. Polecam tę lekturę z całego serca i zachęcam Was gorąco, byście sami poznali losy nieznajomej kobiety z portretu Klimta. 



Wasza Aleksandra





sobota, 19 kwietnia 2025

Wielkanocne życzenia :)

 



Radości, szczęścia i miłości oraz zdrowia i uśmiechu. 
Wesołych Świąt Kochani ! a w tym świątecznym zabieganiu znajdźcie czas na dobrą lekturę ;) 

Wasza Aleksandra