Licznik odwiedzin

niedziela, 2 października 2022

"Kacper" Gabriela Gargaś

 



    Jak często zdarza się wam, że książka po której się tego nie spodziewaliście zaskoczyła was pozytywnie? I czy chcecie sięgać po powieść, kiedy już okładka was nie przekonuje? Ja przyznam się wam, że tak miałam z książką, o której jest ten post. Świadomie nie podałam jeszcze tytułu, choć co bystrzejsze oko na pewno już zerknęło na zdjęcie powyżej ;) „Kacper” Gabrieli Gargaś to powieść po którą sama nigdy bym nie sięgnęła. Dlaczego? Bo wspomniana okładka zupełnie mnie nie przekonuje, co więcej jak ją ujrzałam, to od razu pomyślałam, że mam do czynienia z erotykiem. Bo co byście pomyśleli widząc obnażoną klatę wytatuowanego mężczyzny, a w tle zarys kobiety? Być może to ja jestem przewrażliwiona, ale erotyków nie lubię i koniec. Gdyby nie to, że przeczytałam interesującą opinię u jednej z obserwowanych przez mnie blogerek i dodatkowo dostałam książkę od wydawnictwa, to na pewno bym przeszła obok obojętnie. I teraz uwaga! To naprawdę dobra powieść obyczajowa! Oczywiście z romansem w tle, ale subtelnym, nie narzucającym się.



*****

Od wydawcy


Czy w świecie pełnym różnic jest miejsce na uczucia?



    On – Kacper – żołnierz jednostki specjalnej stacjonującej we Francji. Jego codzienność to przedzieranie się przez dżunglę w Gujanie Francuskiej, odbijanie zakładników, rozbijanie szajek przemytników. Życie żołnierza to jego praca i pasja.



    Ona – Ksenia – kobieta po przejściach. Skrywa w swoim sercu nie tylko ból i cierpienie po stracie, ale także tajemnicę, której nikomu nie wyjawia.



Różni ich wszystko. Połączy ich miłość.



    Życie nie jest jednak bajką. Przeszłość Kacpra da o sobie znać, a skrywane przez Ksenię tajemnice wyjdą na jaw…



    Czy tych dwoje będzie potrafiło na nowo sobie zaufać? Czy miłość potrafi wszystko wybaczyć? Czy oprócz miłości do stworzenia dobrego związku potrzeba czegoś więcej?

*****

Dla kogo jest ta historia?

    „Kacper” to ujmująco przepiękna, emocjonalna podróż, którą funduje nam Gabriela Gargaś. Mamy tutaj różne oblicza miłości, zdradę, smutek, radość, rozczarowania, a nawet śmierć. Jest tu wszystko to, co przydarza się nam w życiu. Książka jet po prostu historią z życia. Taki Kacper czy Ksenia jest wśród nas. Podobne problemy spotykają nas – czytelników.



    Jeszcze raz z uporem maniaka wrócę do tej niefortunnej w moim odczuciu okładki, która według mnie, kiedy jestem już po lekturze powieści absolutnie nijak ma się do treści. Pomijam fakt, że okładka mnie nie ujęła, bo to jest subiektywne odczucie, ale nie widzę związku fabuły z takim wydaniem powieści. I jest to mój jedyny zarzut do całości historii. Bo powieść jest przepiękna i warto ją poznać! :) To obyczajówka na wysokim poziomie, która was otuli jak najcieplejszy kocyk i sprawi, że zaczniecie wierzyć w lepsze jutro. „Kacper” to idealna powieść na długie jesienne wieczory.



„Wrzesień to piękny miesiąc. Miesiąc soku malinowego, spadających liści. To miesiąc westchnień, nostalgicznych myśli. Miesiąc, kiedy z pawlacza wyjmuje się puchate koce.”



    Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska :)



Wasza Aleksandra


sobota, 24 września 2022

"Lekcje chemii" Bonnie Garmus

 



    Jest i weekend! Jest i jesień! I jest też wyjątkowy debiut literacki Bonnie Garmus :) „Lekcje chemii” to nietuzinkowa opowieść o silnej, pewnej siebie kobiecie z gotowaniem i chemią w tle! Bestsellery, które wręcz krzyczą do mnie już z okładki, że trzeba je przeczytać zawsze traktuję z dużą dozą ostrożności, ale to naprawdę genialna powieść, którą trzeba poznać! Szczególnie teraz, podczas długich jesiennych wieczorów delektowanie się nią nabierze szczególnego smaku, bo to przepyszna lektura!



*****

Od wydawcy


    Zott jest chemiczką i kobietą daleką od przeciętności. Byłaby zresztą gotowa jako pierwsza wytknąć rozmówcy, że coś takiego jak „przeciętna kobieta” nie istnieje. Ale jest połowa lat 50. i jej koledzy z całkowicie męskoosobowego zespołu naukowców w Instytucie Badawczym Hastings prezentują bardzo nienaukowe podejście do kwestii równouprawnienia płci. Wszyscy z wyjątkiem jednego: to Calvin Evans, nominowany do Nagrody Nobla i słynący z pamiętliwości samotny geniusz, który zakochuje w umyśle Elizabeth. Co skutkuje autentyczną chemią.



    Tyle że, podobnie jak w przypadku nauki, życie bywa nieprzewidywalne. Dlatego parę lat później Elizabeth Zott jest nie tylko samotną matką, ale i – dość niechętnie – gwiazdą kulinarnego programu numer jeden całej Ameryki: Kolacji o szóstej. Jej niezwykłe podejście do gotowania („Do łyżki stołowej kwasu octowego dodajemy szczyptę chlorku sodu”) staje się zaczątkiem rewolucji. W miarę jednak jak rosną zastępy jej sympatyków, rośnie też grupa niezadowolonych. Okazuje się bowiem, że Elizabeth nie uczy kobiet po prostu gotować, robi znacznie więcej; ośmiela je do zmiany status quo.



    Śmieszne do rozpuku, przenikliwie trafne i wzbogacone gwiazdorską obsadą postaci drugoplanowych, "Lekcje chemii" są równie oryginalne i dynamiczne jak ich protagonistka.



"Tej powieści nie sposób się oprzeć. Daje mnóstwo satysfakcji i jest pełna ognia. Przypomina też, że zmiany wymagają czasu, a także bezwzględnie wysokiej temperatury."

„The New York Times Book Review”



"Elizabeth Zott jest kobietą niezwykłą, zdecydowaną przeżyć swoje życie na własnych warunkach. Historia wciągająca i dająca mnóstwo satysfakcji, zrywna, zwrotna i pełna zapału jak sama Zott."

Maggie Shipstead, autorka powieści "Great Circle"



"Lekcje chemii to haust świeżego powietrza – dowcipna, energetyczna i orzeźwiająco optymistyczna powieść, której karty zaludniają wyjątkowe postaci."

Claire Lombardo, autorka powieści "The Most Fun We Ever Had"



"Elizabeth Zott, na równi z Beth Harmon z Gambitu królowej, zdobyła mnie swoim intelektem, szczerością i asertywną osobowością. Lekcje chemii to opowieść dla wszystkich inteligentnych dziewczyn, które ani myślą udawać głupsze, niż są, mimo że społeczeństwo właśnie tego od nich wymaga. Choć Zott stanowi wytwór przełomu lat 50. i 60., to jest ikoną feminizmu na nasze czasy."

Rachel Yoder, autorka powieści "Nightbitch"



*****

Dla kogo jest ta historia?

    „Lekcje chemii” to historia z pazurem. Dla kobiet, które czują, że świat stoi przed nimi otworem i dla których nie ma rzeczy niemożliwych. To, że polubiłam główną bohaterkę, to mało powiedziane. Ja ją pokochałam od pierwszych stron. Autorka stworzyła postać na miarę naszych czasów, choć akcja powieści rozgrywa się w latach 50 i 60. Elizabeth Zott to kobieta niezłomna, nie poddająca się. Taka, która uważa, że kobiecy umysł jest tak samo płodny co męski, choć czasy w których przyszło jej żyć i ludzie, którzy ją otaczają uważają zupełnie inaczej. Według Elizabeth bycie matką nie przeszkadza w spełnianiu się zawodowo. To raczej czasy, w których przyszło nam żyć i ludzie, którzy nas otaczają mogą stanowić problem.



    Uwielbiam tę książkę także za humor i dystans. Bonnie Garmus chwilami stosuje groteskę, która rewelacyjnie sprawdza się na kartach tej powieści.



    Cóż pozostaje mi dodać? Chyba tylko tyle, że to powieść, która traktuje kobiety i mężczyzn na równi. Poczucie równości obu płci przewija się w książce niezliczoną ilość razy. I o tym jest głównie ta historia. „Lekcje chemii” świetnie się czyta! Wybuchałam śmiechem wiele razy, a jednocześnie wpadałam w melancholię i nostalgię. Ta książka to wszystko! To samo życie! Nie wahajcie się dłużej i sięgnijcie po tę przepięknie wydaną historię :)



    Za egzemplarz do recenzji dziękuję serdecznie wydawnictwu Marginesy.



Wasza Aleksandra



niedziela, 18 września 2022

"Kobieta na krawędzi" Samantha M. Bailey

 




    „Kobieta na krawędzi” to bardzo dobry thriller psychologiczny. Jeśli lubicie tego typu książki to bez zastanawiania sięgnijcie po nią. Tym bardziej, że to książka z tzw. gatunku chilli books, które charakteryzują się rosnącym napięciem i buzującymi emocjami.



*****

Od wydawcy


    Życie Nicole jest dokładnie takie, jakie sobie wymarzyła. Jej kariera jest pasmem sukcesów, ma przyjaciół, na których zawsze może liczyć i kochającego męża. Gdy okazuje się, że jest w ciąży, jej misternie budowany świat zaczyna się rozpadać niczym domek z kart. Jeden list otwiera dawno zatrzaśnięte drzwi do przeszłości:



Jesteś morderczynią. Nie zapewnisz jej bezpieczeństwa.



    Morgan stara się otrząsnąć po odejściu Ryana, ale wciąż z trudem odnajduje się w rzeczywistości. Gdy na krawędzi peronu metra zaczepia ją kobieta z niemowlęciem przy piersi, Morgan nie rozumie, co się dzieje. Pęd nadjeżdżającego pociągu zagłusza nieznajomą i nim Morgan orientuje się, co się zaraz wydarzy, kobieta wciska w jej ręce dziecko. I skacze.



Kim jest tajemnicza nieznajoma? Co wie o Morgan?

I co stało się z Nicole?



*****

Dla kogo jest ta historia?

    Dla wszystkich pasjonatów thrillerów psychologicznych. Historia od pierwszej strony wciąga i nie pozwala się oderwać. Szybkie tempo akcji, dobrze wykreowane postaci i intrygująca fabuła. To wszystko znajdziecie w książce Samanthy M. Bailey. I choć przed zakończeniem historii domyśliłam się jej finału, to i tak warto po nią sięgnąć. Tym bardziej, że już sam pomysł na historię intryguje.



    „Kobieta na krawędzi” to historia, którą czyta się bardzo szybko. Nie ma tu zbędnych opisów ani dłużyzn. Pisana jest lekkim i prostym językiem co pozwala odbiorcy dosłownie płynąć przez opowiadaną historię. Autorka zastosowała dwie płaszczyzny czasowe: perspektywę Nicole i Morgan. Dzięki temu historia jest zdecydowanie ciekawsza. Podsumowując, jeśli jeszcze nie czytaliście „Kobiety na krawędzi” to warto to zmienić. I zawsze uważajcie na dworcach! Nigdy nie wiadomo kto lub co czai się na peronie ;)



Wasza Aleksandra





niedziela, 11 września 2022

"Oddech" Nina Igielska

 



    „Oddech” jest jak nowy powiew świeżości. To lektura inna od dotychczasowych. Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że to debiutancka powieść. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tego typu powieścią. Nina Igielska zaliczyła fenomenalne wejście w świat pisarzy! ;) Gratuluję ! ;) Poniżej znajdziecie moją opinię dlaczego warto poznać tę historię :)


*****

Od wydawcy


    "Spotkanie człowieka, którego się kochało, jest jak powrót na miejsce zbrodni."


    Eleganckie wnętrza i eleganccy goście, którzy zjawili się tu, żeby spijać słowa z ust Profesora, pisarza i celebryty. Ale jest jeszcze ona, Kaja, wsłuchana w jego odpowiedzi, ale inaczej, jakby posługiwał się szyfrem, który tylko ona potrafi odczytać. Co robi w gronie nastolatek i studentek zafascynowanych autorem, który jest ulubieńcem mediów i bywalcem telewizji śniadaniowych? Czego Kaja chce od Profesora? Oczarować go? Uwieść? Wciągnąć w pułapkę? Poniżyć?



    Między Kają a Profesorem zaczyna się niebezpieczna gra, która trwać będzie całą noc. Jeszcze nie wiemy, kto jest myśliwym, a kto ofiarą, lecz polowanie już się rozpoczęło. A z każdym jego epizodem coraz bardziej dręczące staje się pytanie: co wydarzyło się wcześniej...



    Nina Igielska w debiutanckiej powieści Oddech wirtuozersko gra literackimi motywami, kliszami i stereotypami, by wyprawić czytelnika w świat pełen mroku, duszny, przesiąknięty niebezpieczną erotyką i tajemnicą. W powieściowym gabinecie luster nikt niczego nie może być pewien, a autorka nie jeden raz wyprowadzi swoich czytelników w pole ku ich głębokiej satysfakcji. 



*****

Dla kogo jest ta historia?

    Życzyłabym sobie, żeby tę książkę przeczytali zarówno mężczyźni jak i kobiety. Byłoby fenomenalnie, bo historia jest pełna symboli i przesłań. To powieść napisana rewelacyjnie. Autorka w wybitny sposób operuje słowem i tworzy za jego pomocą intymność i zmysłowość. Powieść nie jest łatwa w odbiorze, bo dotyka trudnego tematu relacji młodej, nieletniej jeszcze dziewczyny z dorosłym, dojrzałym mężczyzną. Nina Igielska pokazuje nam tutaj jak taka relacja wpływa na dalsze życie dziewczyny, która całą sobą zaangażowana jest w związek. Tym bardziej, że druga strona niekoniecznie czuje podobnie.



    Teraz, kiedy minęło już trochę czasu od lektury powieści Niny Igielskiej, do głowy przychodzą mi różne pomysły. Pierwszym i takim którego nie sposób się pozbyć, jest nawiązanie do „Lolity” Nabokova. Tutaj również mamy mężczyznę i młodą dziewczynę, zauroczenie, namiętność i pasję.



    Nina Igielska w swojej powieści umieściła niewielu bohaterów dzięki czemu powieść sprawia klaustrofobiczne wrażenie. Wszystko ma tutaj znaczenie. Każdy szczegół, opis czy wypowiedziane słowo. Autorka nie rozmienia się na drobne i można powiedzieć, że w krótkich, żołnierskich słowach opowiada nam historię Kai i Profesora.



    Jestem zachwycona językiem powieści, bo pomimo poruszonej tematyki historia ma klasę i trzyma poziom. Próżno szukać tutaj wulgarności. Za to znajdziemy tajemniczą i kipiącą emocjami historię zemsty. „Oddech” to jedna z tych książek, które trzeba poznać! I to jak najszybciej! ;)



Wasza Aleksandra



sobota, 3 września 2022

"Tylko przetrwaj noc" Riley Sager

 



    „Tylko przetrwaj noc” to tytuł, który już brzmi złowieszczo. Tak jakby po nocy gwarantował nam spokój, ale co w tej nocy musi się dziać! I rzeczywiście! Riley Sager napisał powieść, którą trudno przypisać do jednej kategorii. Mamy tutaj thriller, kryminał i sensację w jednym, a poniżej klika słów o fabule ;)


*****

Od wydawcy


Dziewczyna. Morderca. Samochód.


    Listopad 1991 roku. George H. W. Bush jest prezydentem, z magnetofonu leci Nirvana, a studentka Charlie Jordan jedzie samochodem z mężczyzną, który najprawdopodobniej jest seryjnym mordercą.



    Charlie chce uciec z uczelni po tym, jak jej przyjaciółka padła ofiarą morderstwa. Musi się spieszyć, bo goni ją poczucie winy. Trafia na ogłoszenie Josha z ofertą transportu.



    Nie znali się wcześniej. Po prostu oboje zmierzają w kierunku Ohio. Widocznie on też ma powód, by opuścić uniwersytet w połowie semestru.



    Po drodze rozmawiają, ostrożnie unikając tematu dominującego w wiadomościach – zbrodni Kampusowego Zabójcy. Charlie ogarniają wątpliwości. W Joshu jest coś podejrzanego… Kiedy mkną pustą autostradą w środku nocy, coraz bardziej zaniepokojona pasażerka zaczyna się obawiać, że podróżuje razem z mordercą z kampusu. A to znaczy, że Charlie może skończyć jako jego następna ofiara. Aby wygrać, musi zrobić jedną rzecz – przetrwać noc.



*****

Dla kogo jest ta historia?


    To bardzo charakterystyczna i oryginalna powieść. Dlaczego? Bo akcja przez praktycznie całą książkę ma miejsce w samochodzie pomiędzy dwójką bohaterów. Jeśli jednak myślicie, że jest nudno to, o dziwo, nie! Świadomie użyłam słowa o dziwo, ponieważ sama jestem zdumiona, że można stworzyć tak dobrą historię, której miejsce akcji osadzone jest głównie w aucie. Wielkie brawa dla autora, bo dzięki temu ta historia jest niestandardowa. Ciekawa. Momentami enigmatyczna.


    Podczas lektury czułam dreszczyk emocji i ciekawości. Wymyślałam różne zakończenia i wiecie co? Nigdy nie przypuszczałabym, że to się tak skończy! ;)



    To moje pierwsze spotkanie z autorem dlatego nie mam porównania z innymi jego powieściami, ale z ogromną przyjemnością polecam Wam „Tylko przetrwaj noc”. Książka miała swoją premierę 10 sierpnia więc to świeżynka. Nie dajcie jej długo czekać. Zasługuje na pierwszeństwo w kolejce ;)



    Na koniec dodam jeszcze ( muszę, bo się uduszę! ), że autor jest genialny w tworzeniu mrocznego klimatu. Najlepsze wrażenia uzyskacie kiedy na zewnątrz nastanie już mrok ;) Emocje gwarantowane! Pomysły na rozwiązanie patowej sytuacji głównej bohaterki też będą na pewno wpadać Wam do głowy ;) No i to zaskoczenie na samym końcu powieści. I choć czasami główna bohaterka mocno mnie irytowała swoją naiwnością, to całą powieść oceniam na piątkę z plusem razem z okładką, która całkowicie oddaje klimat tej historii.




„Tę jazdę przeżyje wyłącznie jedno z nich” - tego możecie być pewni ;)




Wasza Aleksandra



    

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

"Którędy do raju" Anna H. Niemczynow

 



    Wakacje, wakacje i po wakacjach...wszystko co dobre szybko się kończy, ale kto jeszcze przed urlopem ten koniecznie niech sięgnie po „Którędy do raju” Anny H. Niemczynow. To moje pierwsze spotkanie z autorką i to właśnie ta książka towarzyszyła mi podczas wyjazdu:) To był świetny wybór, a poniżej dowiecie się dlaczego ;)


*****

Od wydawcy


    Elżbieta marzy o podróżach. Choć odnosi sukcesy jako felietonistka, ma dość codzienności kręcącej się wokół domu i dzieci. Wyczekana wyprawa, na którą zaprosił ją mąż, zaczyna się w urokliwym słoweńskim mieście Bled. Nic nie zapowiada tragedii. Elżbieta jeszcze nie wie, że lada moment zacznie się dla niej walka z czasem, barierą językową i procedurami... A na jaw wyjdą kolejne tajemnice, o których dotąd nie miała pojęcia.



    W tej historii intymne emocje wrażliwej bohaterki zostają wystawione przez los do walki z brutalną rzeczywistością. Anna H. Niemczynow, w nieco kryminalnej odsłonie, po raz kolejny udowadnia, że siła i determinacja jest kobietą. Którędy do raju to opowieść o nadzwyczajnej osobie wrzuconej w wir wydarzeń, o których wielu pomyśli: „Przecież to niemożliwe”.



    "To jest jak czary. Kiedy jesteśmy zakochani, wszystko wydaje się prawdziwe. Każde słowo, wytłumaczenie, wymówka. Jesteśmy ze sobą tak blisko, wydaje się więc oczywiste, że świetnie się znamy, wszystko o sobie wiemy. Elżbieta, bohaterka powieści, też tak myślała. Do momentu gdy życie zmusiło ją do konfrontacji z faktami. Jak wiele kobiet. Myślę, że niejedna czytelniczka odnajdzie w tej historii własne przeżycia, będzie kibicować bohaterom i razem z nimi zmierzać do zaskakującego finału”.


Krystyna Mirek



*****

Dla kogo jest ta historia?


    Anna H. Niemczynow stworzyła powieść ujmującą, przesiąkniętą emocjami, uczuciami. Taką, którą ciężko odłożyć na później, bo najlepiej skończyć ją na jednym posiedzeniu. Bohaterowie są bardzo plastyczni i łatwo się z nimi utożsamić, szczególnie z główną bohaterką. To powieść obyczajowa i literatura kobieca najwyższych lotów ;) Tajemnice, które pojawiają się w historii podsycały moją ciekawość i powodowały, że książkę czytałam w tempie ekspresowym.



    Autorka uświadamia nam, że nawet jeżeli widzimy rodzinę idealną na pierwszy rzut oka, taką która według nas nie ma żadnych problemów oprócz tego gdzie spędzi tegoroczne wakacje, to zawsze jest drugie dno. Nikogo nie omijają problemy i nawet idealne rodziny przeżywają swoje smutki i rozterki. Anna H. Niemczynow pokazuje, że często idealizujemy obraz kogoś obok nas. Wydaje nam się, że inni ludzie mają lepsze życie, ciekawszą pracę, bardziej intrygujące hobby. Nie tędy droga! Od wieków ludzie porównują się między sobą i nie prowadzi to do niczego dobrego. Lepiej odpuścić i być wdzięcznym za to, co się posiada! ;)



    Książka napisana jest prostym, ale bardzo ciekawym językiem. Przez treść dosłownie się płynie. Autorka czaruje słowem i w bardzo emocjonalny sposób napisała tę powieść. Niesamowita wrażliwość pozwoliła opisać małżeństwo z różnych perspektyw i pod różnym kątem. Dla mnie ta powieść jest wyjątkowa, a na wakacjach sprawdziła się idealnie! :) Relacje międzyludzkie, macierzyństwo, małżeństwo i wiele więcej znajdziecie w tej historii. Warto ją poznać!



    Anna H. Niemczynow dołącza do moich ulubionych polskich pisarek. Zostaje mi nadrobić jej pozostałe pozycje. Już nie mogę się doczekać! :-)



Wasza Aleksandra


poniedziałek, 22 sierpnia 2022

"Chwile, które nigdy się nie wydarzą" Klaudia Muniak

 




    Zaskoczenie! Tak! Właśnie tego słowa szukałam myśląc o książce „Chwile, które nigdy się nie wydarzą.” Pozytywne zaskoczenie, które w historiach książkowych uwielbiam! Dlaczego tak bardzo mnie ta powieść zaskoczyła? Bo po opisie i okładce byłam pewna, że to lekka historia i do pewnego momentu taka była, ale na pewno nie należy do gatunku tych lekkich i przyjemnych! O nie! Dotyka bardzo poważnych problemów, z którymi w dzisiejszych czasach, mierzy się wielu ludzi.



    „Chwile, które nigdy się nie wydarzą” to drugi tom z cyklu serii londyńskiej, którego autorką jest Klaudia Muniak. Nie czytałam części pierwszej, ale bez zastanawiania możecie spokojnie od razu sięgać po drugi tom. Kilka słów poniżej o fabule książki.



*****

Od wydawcy


    Znasz to uczucie, gdy praca jest twoją pasją i poświęcasz jej całą siebie? Gdy przedkładasz nad nią wszystko inne, tracąc z oczu szansę na pełnię szczęścia?


    Londyn – miasto tysiąca herbaciarni, światowej sławy muzeów i wielkich możliwości. Miejsce, gdzie najbardziej wygórowane ambicje stają się rzeczywistością. To tutaj od kilku lat mieszka Anita i spełnia się jako biotechnolożka. Uwielbia swoją pracę w laboratorium i z przyjemnością spędza w nim  długie nadgodziny, aż do dnia, kiedy na jej drodze staje Róża – Polka, której wynajęła pokój w swoim mieszkaniu. Od tamtej chwili do Anity powoli zaczyna docierać, że pomimo sukcesu zawodowego, nie jest w pełni szczęśliwa.

 

   Anita decyduje się ograniczyć pracę, aby móc bardziej skupić się na życiu prywatnym. Zaczyna spędzać więcej czasu z Różą, odnawia kontakt z Harper – dawną koleżanką z pracy i otwiera się na znajomość z Danielem – sąsiadem, który od dawna jest nią zainteresowany. A kiedy wszystko pozornie zaczyna się układać, dziewczyna znów otrzymuje… niepozorną przesyłkę. Jej pojawienie się to pierwszy krok do tego, aby wywrócić życie Anity do góry nogami.

    

    Przejdź się londyńskimi ulicami, odwiedź zabytki znane z pocztówek i przejrzyj się w szklanych fasadach drapaczy chmur, delektując się świeżutkim scone’em  – innymi słowy poczuj rytm wielkiego miasta bez wychodzenia z domu.



*****

Dla kogo jest ta historia?

    Autorka stworzyła powieść obyczajową, w którą wplotła tematykę pracoholizmu, traum z przeszłości, a nawet ciekawych i dokładnych opisów Londynu, w której dzieje się akcja powieści. Jednak to nie wszystko. Pojawia się w końcu problem, z którym mierzy się obecnie sporo osób...ale cicho sza! Nie zdradzę wam już nic więcej, sami musicie przeczytać historię Anity ;) Naprawdę warto, bo to literatura inna niż wszystkie. Podczas lektury spodziewałam się czegoś zgoła innego stąd zaskoczenie, o którym wspominam na początku tego wpisu. Czy to literatura kobieca? Nie! Uważam, że mężczyźni powinni sięgnąć po tę powieść i wyjść poza strefę swojego komfortu. Brzmi enigmatycznie? Być może, ale wiele zdradzić wam nie chcę oprócz tego, że to doskonała lektura dla wszystkich pracusiów, gdyż główna bohaterka mierzy się z syndromem pracoholizmu i nie potrafi odpoczywać. Poza tym autorka świetnie opisuje Londyn. Dla mnie, osoby, która nigdy nie odwiedziła tego miasta opisy były na tyle intrygujące, że część z tych miejsc chciałabym kiedyś odwiedzić.


    Na koniec dodam, że po lekturze mam swoje przemyślenia dotyczące gatunku tejże historii. Dla mnie to powieść w której znajdziemy sporo wątków psychologicznych, które osobiście bardzo lubię. Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki i na pewno nie ostatni. To bardzo przyjemny debiut. Bardzo wam polecam :)



*****

Za możliwość recenzji dziękuję Autorce i wydawnictwu Czwarta Strona :)



Wasza Aleksandra